W hicie inaugurującym rundę rewanżową Bundesligi Borussia M’Gladbach wygrała z Bayernem Monachium 3:1. Pierwszego gola po błędzie Manuela Neuera zdobył Marco Reus, dwie kolejne bramki strzelił Patrick Herrmann. Jedyny gol dla Bayernu padł po strzale Bastiana Schweinsteigera.
W inaugurującym rundę rewanżową hicie kolejki po obu stronach brakowało po jednym ważnym zawodniku: Bayern nie mógł liczyć na Francka Ribery’ego, w Gladbach nieobecny był Dante – obaj pauzowali za kartki. Bez nich na wypełnionym po brzegi stadionie w Borussia-Park w Mönchengladbach rozpoczął się mecz na szczycie.
Początkowo „Bawarczycy” zdawali się kontrolować przebieg gry, próbowali atakować, ale w ich grze sporo było jeszcze niedokładności, często wpadali też w pułapki ofsajdowe. Po dziesięciu minutach do gry włączyli się piłkarze Gladbach – z niespodziewanym skutkiem: wydawało się, że obrona Bayernu poradziła sobie już z atakiem gospodarzy i wystarczy, żeby Neuer oddał piłkę graczom z pola, ale znajdujący się na krawędzi pola karnego bramkarz, naciskany przez piłkarza Borussii, piłkę wybił wprost pod nogi Marco Reusa. Gwiazda M’Gladbach nie miała najmniejszego problemu, by dokładnym strzałem umieścić piłkę w pustej bramce. Trzy minuty później idealną okazję na wyrównanie miał Mario Gomez, jednak jego strzał głową wspaniale wybronił Marc-Andre ter Stegen. Bayern starał się atakować, ale grał zbyt wolno, by móc zaskoczyć Borussię. Ta z kolei miała kilka akcji, ale przez długi czas nie zdołała nic zdziałać. Dopiero pod koniec pierwszej połowy kontratak przyniósł kolejnego gola w meczu. Robben stracił piłkę z pojedynku z Daemsem, Borussia zaatakowała, a niedopilnowany Patrick Herrmann w sytuacji sam na sam pokonał Neuera, zapewniając Gladbach dwubramkowe prowadzenie do przerwy.
Po przerwie obie drużyny wyszły na boisko w niezmienionych składach. Bayern znowu starał się przejąć inicjatywę, ale rywal nie pozwalał na zbyt wiele, wykorzystywał za to błędy „Bawarczyków” do tworzenia własnych akcji. Już po kilku minutach ogromna luka w defensywie Bayernu mogła zakończyć się kolejnym golem dla Borussii, jednak podanie Reusa do Arango było niecelne. Goście nadal przeważali w posiadaniu piłki, ale ich poczynaniom zdecydowanie brakowało ładu i pomysłu. Nawet zmiany – Alaby za Tymoszczuka i Rafinhi za Boatenga – niewiele wniosły do gry. Zamiast tego, kolejny atak Borussii z 71. minuty skończył się golem na 3:0. Tym razem Reus jednym podaniem rozmontował obronę Bayernu, a piłkę do siatki kolejny raz posłał Patrick Herrmann. Tuż po chwili z boiska musiał zejść kontuzjowany Daniel van Buyten, którego zastąpił Luiz Gustavo. Jeszcze w tej samej minucie meczu, po rzucie rożnym i drobnym zamieszaniu w polu karnym, padł gol dla Bayernu – strzelał Bastian Schweinsteiger.
Nadzieja Bayernu na cokolwiek znowu została rozbudzona, ale obraz gry niestety niewiele się zmienił. Przetrzymywanie i rozgrywanie piłki w nieskończoność, niecelne podania i strzały oraz kompletny brak pomysłu nijak nie mógł zaowocować kolejnymi golami. Blisko bramki na 2:3 „Bawarczycy” byli dopiero po kolejnym rzucie rożnym, ale Schweinsteiger nie trafił, a Müller nie doszedł do piłki, którą wybił obrońca Borussii. Rozpaczliwe ataki Bayernu do końca spotkania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, lider tabeli przegrał więc z Borussią M’Gladbach po raz drugi w tym sezonie ligowym.








