Bayern Monachium pokonał 2:1 Hannover 96. Na bramki Kroosa i rezerwowego Gomeza odpowiedział rozpoczynający mecz na ławce rezerwowych Ya Konan. Przed jutrzejszym meczem Borussii „Bawarczycy” tracą do lidera już tylko dwa punkty.
Żadna z drużyn nie rzuciła się na początku do ataku i obie spokojnie rozpoczęły mecz. W 4. minucie, po kapitalnym podaniu za obrońców Kroosa, sam na sam z Zielerem znalazł się Olić, ale trafił prosto w bramkarza. W 8. minucie po błędzie Pinto z groźną kontrą wyszli gospodarze. Jednak Ribery zbyt długo zwlekał z podaniem, a kiedy już oddał futbolówkę Robbenowi, ten źle ją przyjął i uderzył ponad bramką. Przez kolejne minuty Bayern prowadził grę, a goście próbowali kontrować, jednak żaden z zespołów nie potrafił stworzyć groźnej sytuacji. W 20. minucie Lahm zgrał piłkę z prawej strony w pole karne do Ribery’ego, ale Francuz uderzył obok słupka. Chwilę później źle piłkę przyjął Neuer, zabrał mu ją Diouf. Całą sytuację uratował jeden z obrońców gospodarzy, wślizgiem zabierając piłkę, co ułatwiło mu za dalekie wypuszczenie futbolówki przez Senegalczyka.
W 30. minucie Diouf zdecydował się na strzał ze skraju pola karnego. Pewnie interweniował Neuer. W 36. minucie po bardzo szybkiej, składnej akcji na lewej stronie rywala minął Ribery, dograł na linię pola karnego do Robbena, ten piętą przedłużył podanie, które doszło do Kroosa, a Niemiec, widząc wychodzącego z bramki Zielera, zdecydował się na lobowanie bramkarza. Pomocnik Bayernu oddał piękny strzał i zdobył gola. W 43. minucie po podaniu Lahma w świetnej sytuacji znalazł się Robben, ale jego próba podcinki zatrzymała się w rękach bramkarza. Minutę później Ribery podawał do Olicia, ale ten w dobrej sytuacji został uprzedzony przez bramkarza. Chwilę później Chorwat mógł zdobyć bramkę, ale po kapitalnym podaniu kilka metrów przed bramką nie trafił w piłkę.
W pierwszych minutach drugiej połowy z boiska wiało nudą. Bayern nie zamierzał zbyt wielu sił rzucać do ataku, a Hannover nie miał pomysłu na rozmontowanie obrony gospodarzy. Warty odnotowania jest tylko rajd Stindla, zatrzymany faulem przez obrońcę „Bawarczyków”. Po rzucie wolnym niecelnie uderzył Pinto. Po godzinie gry niewidocznego Olicia zmienił Gomez. Pokazał się już po trzech minutach – po podaniu Ribery’ego uderzył w słupek. Piłka jeszcze odbiła się od pleców Zielera i zmierzała w stronę bramki, ale z linii bramkowej zdołał ją wybić Pogatetz. W 68. minucie po podaniu Kroosa w polu karnym znalazł się Gomez. Niemiec na zamach zwiódł obrońcę i oddał strzał lewą nogą, którego nie obronił Zieler.
W 74. minucie prawą stroną przedarł się Schlaudraff, po jego dośrodkowaniu piłkę zgrał Diouf, a rezerwowy Ya Konan zdobył bramkę mocnym strzałem przewrotką. W 79. minucie mógł już być remis. Z prawej strony dośrodkował Stindl, a strzał głową Dioufa poszybował tuż nad bramką. W 84. minucie po dośrodkowaniu Boateng omal nie pokonał… Neuera. Bramkarz Bayernu nie dał się zaskoczyć koledze z drużyny i wybił piłkę. Chwilę później Müller wykorzystał błąd obrońców, przejął piłkę, minął Zielera, ale zbyt długo przekładał piłkę na prawą nogę i akcję zastopował obrońca. W ostatnich minutach Bayern bardziej niż na przypieczętowaniu zwycięstwa skupił się na obronie wyniku i długo rozgrywał piłkę, nie pozwalając na atak Hannoverowi. Po tym jak przez większość czasu doliczonego gospodarze utrzymywali piłkę w narożniku, sędzia zakończył spotkanie.








