Bayern Monachium kontynuuje swoją wspaniałą serię – tym razem podejmował u siebie Herthę Berlin, którą pewnie pokonał 4:0. Dwa gole zdobył Mario Gomez, po jednym dołożyli Franck Ribery i Bastian Schweinsteiger.
„Bawarczycy”, którzy ostatnio zaledwie zremisowali z TSG Hoffenheim, od początku spotkania przystąpili do ataku. Po zaledwie minucie gry wspaniałą okazję miał Franck Ribery, który przeszedł obrońców i bramkarza, jednak zbyt długo zwlekał ze strzałem, przez co w ostatniej chwili zablokował go Roman Hubnik. To, co nie udało się Ribery’emu, wyszło trzy minuty później Mario Gomezowi. Napastnik przeszedł obrońców i z pozoru niegroźnym strzałem pokonał Thomasa Krafta, który nie sięgnął piłki. Ta odbiła się od wewnętrznej części słupka i wpadła za linię bramkową. Na kolejnego gola trzeba było czekać jedynie dwie minuty. Jerome Boateng dobiegł z piłką do końcowej linii boiska, wyprzedzając Lewana Kobiaszwilego, dośrodkował, a piłkę do siatki skierował zupełnie niepilnowany Ribery. Bayern atakował w najlepsze: następną świetną okazję, w 13. minucie gry, na bramkę zamienił Bastian Schweinsteiger, który niepilnowany strzelił z 18 metrów prosto do bramki.
Po kwadransie szybkiej i efektownej gry piłkarze ze stolicy Bawarii nieco zwolnili tempa. Nadal jednak posiadali piłkę, a w defensywie nie musieli się starać, bo zawodnicy Herthy nie byli w stanie przebić się przez pomocników. Dopiero po pół godzinie gry „Bawarczycy” znowu postanowili zaatakować. Sytuacje mieli Gomez, Ribery i Thomas Müller, jednak żaden z nich nie pokonał Krafta. Tuż przed przerwą szansę na 4:0 zmarnował również Jerome Boateng.
Na początku drugiej połowy Markus Babbel wprowadził na boisko nowego defensywnego pomocnika: Fabijan Lustenberger zmienił Patricka Eberta. Jako że gospodarze wciąż oszczędzali energię, Hertha powiększyła swoje posiadanie piłki, choć nadal nie była w stanie groźnie zaatakować. Zamiast tego w 54. minucie znowu na bramkę strzelał Mario Gomez, jednak niecelnie, a kilkadziesiąt sekund później Thomas Kraft popisał się obroną strzału Philippa Lahma. Defensywa Herthy ustawiała się teraz znacznie lepiej, przez co podopiecznym Juppa Heynckesa trudniej było rozgrywać swoje szybkie akcje. Gol numer cztery padł jednak, ponieważ za faul Hubnika na Riberym sędzia podyktował rzut karny. Wykorzystał go Mario Gomez, bo choć Thomas Kraft wyczuł jego intencje, nie potrafił zatrzymać piłki.
Trener Heynckes postanowił dać swoim najważniejszym piłkarzom odpocząć, i tak,za Gomeza, Müllera i Lahma na boisko weszli Olić, Alaba i Contento. Pod koniec spotkania jedyną okazję na zdobycie dla gola miał Andre Mijatović, ale jego strzał po rzucie rożnym przeszedł ponad bramką Manuela Neuera. Golkiper reprezentacji Niemiec po raz kolejny zachował więc czyste konto, a Bayern umocnił się na pozycji lidera tabeli.








