Prezes Bayernu Monachium Uli Hoeness powiedział, że jego drużyna nie kupi Neymara. Tym samym uciął wszelkie spekulacje dotyczące ewentualnego przyjścia reprezentanta „Canarinhos” do klubu z Bawarii.

Napastnikowi Santosu po mistrzostwach świata w 2014 roku wygasa kontrakt z jego obecnym klubem. W kolejce za młodym zawodnikiem ustawiają się zdaniem mediów niemal wszystkie najlepsze kluby świata. W tym gronie wymieniany jest też Bayern Monachium.
– Nie myślimy o kupnie żadnego piłkarza droższego od Martineza przez najbliższe kilka lat – powiedział prezes Bayernu.
Lider Bundesligi nie ma zamiaru wydać kolejnych milionów euro, które wyrzucone zostaną w błoto, tak jak przy transferze Hiszpana z Athelticu Bilbao. W klauzuli odstępnego było 40 milionów euro, a działacze Bayernu uznają je za zmarnowane. Cena Neymara wg Transfermarkt.de to właśnie 40 milionów euro. Mówi się o tym, że cena odstępnego zapisana w kontrakcie jest jednak dużo wyższa.
– Nie myślę o tym. Ten transfer byłby zbyt skomplikowaną sprawą – dodał Uli Hoeness.










