Wolno wkraczamy na piłkarskie areny. Zaczęło się od marnej Polski, potem Francja, następnie Anglia i teraz przechodzimy do dwóch kolejnych lig z serii tych wielkich, a więc startuje Bundesliga wraz z Primerą Division. Czego możemy się spodziewać po nadchodzącym sezonie w Niemczech? Niestety wiele wskazuje na to, że będzie jeden ciekawy pojedynek – Borussii z Bayernem. Oby się mylił.
Bayern dalej kupuje od Borussii… ale jak na tym wyjdzie?
Bawarczycy nie zmieniają swojego trendu. Chcą wyeliminować konkurencję poprzez wykupywanie zawodników, ale czy wyjdzie im to na dobre? W tym sezonie Borussię na Bayern zamienił nasz rodak, Robert Lewandowski. Wydaje się, że Polak dobrze zadomowił się u aktualnego mistrza Niemiec, ponieważ już kilka razy popisał się ładnym bramkami w sparingach. Czy przełoży to na ligę? Przekonamy się. A wracając do tematu… czy Bayern dobrze wyjdzie na wykupywaniu zawodników od Borussii? Na pewno osłabi swojego najgroźniejszego rywala w lidze, ale ostatnio mamy ciekawy przykład do czego może doprowadzić brak konkurencji na rodzimych boiskach. Celtic Glasgow pozostał osamotniony pod względem poziomu piłkarskiego, kiedy tylko Glasgow Rangers zostali zdegradowani. Jeszcze nie tak dawno Celtic był sporą siłą na arenie międzynarodowej, a teraz dostaje sromotne lanie od Legii Warszawa. Na tym przykładzie widać do czego może doprowadzić brak konkurencji w lidze. Czy podobna sytuacja może napotkać Bawarczyków? Na pewno Bayernu z Celtikiem nie ma co porównywać, bo to kompletnie inne marki, ale wszystko wydaje się być nieco podobne i zmierzające właśnie w tym kierunku, może nie na taką skalę, jak miało to miejsce w Szkocji, ale straty piłkarskie mogą być zauważalne. Wiele wskazuje na to, że Bayern w tym sezonie jeszcze bardziej może odskoczyć od czołówki Bundesligi. O ile Borussia jeszcze może podjąć jakąś walkę to reszta zespołów jest zdecydowanie poza zasięgiem. Czy na tym dobrze wyjdzie Bayern? Przekonamy się.
Jakie atuty w walce z Bayernem będzie miała Borussia?
Czym Borussia może postraszyć swojego rywala? Patrząc racjonalnie na składy obu drużyn to różnica pod względem potencjału jest naprawdę spora, oczywiście na korzyść Bawarczyków. Ale nie ma co płakać, trzeba mieć nadzieję, która drzemie w umiejętnościach trenerskich Kloppa. Niemiecki szkoleniowiec już nie raz pokazywał, że mimo teoretycznie słabszej drużyny potrafił wygrywać ze zdecydowanie silniejszymi. Czy teraz mu się uda? Szczególnie chodzi tutaj o walkę na dłuższą metę, pojedyncze spotkanie nie wystarczą, bo aby do takich doszło, trzeba wcześniej minąć wiele trudnych przeszkód. Roberta Lewandowskiego w tym sezonie zastąpić ma młody Włoch – Ciro Immobile, który w poprzednim roku był objawieniem Serie A. Czy już teraz jest w stanie dać Borussii tyle, ile dawał Lewandowski? Na pewno nie. Może kiedyś, za rok, za dwa, a może w ogóle? Oczywiście bardzo prawdopodobne, że Immobile sobie w Borussii nie poradzi. To jest kompletna inna rzeczywistość w porównaniu do Torino, gdzie wcześniej występował Włoch. Szczególnie te mecze domowe, gdzie na stadionie patrzy na ciebie zawsze ponad 70 tysięcy osób – komentuje, motywuje, a czasami wyśmiewa i wyzywa. Z tym musi zmierzyć się młodzian, który jeszcze na takim poziomie z pewnością nie jest obyty. Wiele na nim spoczywa, a on presję musi udźwignąć, a z tym łatwo mieć nie będzie. Klopp musiał się zabezpieczyć w przypadku niewypału z Immobile. Do klubu przyszedł drugi napastnik, nieco starczy, bo 28 letni – mowa tutaj o Ramosie. Ciężko stwierdzić ile Kolumbijczyk może dać Borussii. Jedno jest pewne. Na starcie to Włoch będzie pierwszym wyborem Kloppa, jeśli jemu nie będzie szło, wtedy być może więcej szans dostanie Ramos, ale czy on jest w stanie upodobnić się poziomem do Lewandowskiego? Klopp chwalił Roberta niejednokrotnie już po jego odejściu, jaki to on wspaniały, że podobnej klasy gracza w swoich szeregach już mieć nie będzie. Do Borussii doszedł jeszcze jeden zawodnik – Matthias Ginter, który raczej ma pomóc w grze obronnej, ale to też nie powinien być pierwszy wybór niemieckiego trenera. A kto teraz powinien w Dortmundzie odgrywać role kluczowe? Defensywa Borussii dalej robi spore wrażenie – Hummels, Subotić, a do tego Sokratis, który ostatnio zrobił spory progres. Na boku oczywiście ofensywni Łukasz Piszczek oraz Marcel Schmelzer. Linia pomocy również prezentuje się całkiem dobrze pod względem nazwisk. Sahin, Mkhitarayan, Aubameyang, a do tego młodziutki Jojić. Klopp z jednego powodu musi być szczególnie szczęśliwy. Wiele gigantów europejskiego futbolu o niego pytało, ale jednak on pozostał w Borussii. Mowa oczywiście o Marco Reusie, który jeszcze przynajmniej pół roku spędzi w Dortmundzie. Czy więcej? Zawodnika tej klasy będzie niezwykle ciężko zatrzymać do końca sezonu.W Superpucharze Niemiec zespół Borussii dał pewien znak Bayernowi poprzez zdobycie pierwszego trofeum w tym sezonie. Nie warto jednak bardzo się podniecać zwycięstwem byłej drużyny Lewandowskiego, bo Guardiola raczej z wygraną się nie liczył. Wystawił kilku rezerwowych zawodników, którzy prawdopodobnie szansy podczas sezonu już nie dostaną.










