Dawno kibice Bayernu nie mieli okazji do tak wielkiej radości. Ich pupile rozgromili na własnym terenie ekipę Hamburger SV 6:0. Co ciekawe, „Bawarczyków” nadal prowadzi Louis Van Gaal, z którym klub postanowił rozstać się wraz z końcem bieżącego sezonu.
Od początku gry widać było, że dla Bayernu będzie to spotkanie o życie. Już w 3. minucie meczu indywidualną akcję przeprowadził Arjen Robben. Kończące rajd Holendra dogranie do niepilnowanego Mario Gomeza okazało się jednak nieskuteczne. Przewaga „Bawarczyków” w dalszych minutach nie malała, jednak Hamburger pozostawał groźny dzięki wyprowadzanym kontrom. Po jednej z nich strzał oddał Eljero Elia, jednak piłka odbiła się od Philipa Lahma. Swoje szanse po stronie Hamburga mieli również Mladen Petrić, oraz Gojko Kacar.
Kontrataki ekipy gości nie przestraszyły jednak Bayernu Monachium. Klub prowadzony nadal przez Louisa Van Gaala kontynuował swe ataki. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy, kluczową, jak się później okazało, akcję przeprowadził Franck Ribery. Francuz wbiegł w pole karne, po czym piłka dość szczęśliwie trafiła do Arjena Robbena. Po strzale Holendra z odległości dziesięciu metrów trafiła pod poprzeczkę, a wynik do końca pierwszych 45 minut brzmiał 1:0 dla monachijczyków.
Już w 2. minucie drugiej części gry z drugiego gola w tym spotkaniu cieszyć mógł się Robben. Skrzydłowy „Bawarczyków” wykonywał rzut wolny z zamiarem dośrodkowania piłki w pole karne. Do posłanej przez niego wrzutki starali się dojść Gomez i Thomas Mueller, myląc tym samym bramkarza HSV – Franka Rosta. Ostatecznie żaden z napastników Bayernu nie dotknął futbolówki, a strzelcem bramki okazał się Robben.
Ten gol załamał gości, których gra uległa pogorszeniu. Już w 55. minucie ze skompletowania nieklasycznego hat-tricka cieszyć mógł się Robben. Tym razem Holender strzelił z ośmiu metrów, po kolejnej asyście Ribery’ego. Francuz po dwóch asystach najwyraźniej postanowił sam skierować piłkę do siatki i udało mu się to w 64. minucie meczu. Tym razem po podaniu Robbena Ribery minął w polu karnym jednego z obrońców i z bliskiej odległości pokonał bramkarza rywali. W 79. minucie na 5:0 podwyższył Thomas Mueller, a przy golu tym asystował Hamit Altintop.
Kibice „Bawarczyków” doczekali się jeszcze jednej bramki. Tym razem po raz kolejny błysnął francuski skrzydłowy, który minął Kacara i posłał piłkę w pole karne. Futbolówkę skierował do siatki, strzelając tym samym gola samobójczego, obrońca HSV – Heiko Westermann.








