Niedziela stała w niemieckiej Bundeslidze pod znakiem powrotu trenerów. Powrotu, bo zarówno szkoleniowiec Wolfsburga – Felix Magath, jak i prowadzący Schalke – Ralf Rangnick, pracowali już w przeszłości w tych klubach.
Pewne zwycięstwo „Aptekarzy”
W 9. minucie tego spotkania blisko strzelenia bramki głową był powracający do pierwszej jedenastki Bayeru Michael Ballack. Świetną paradą popisał się jednak Manuel Neuer, który wcześniej zastopował również groźną akcję Sidneya Sama. Odpowiedź ze strony gości miała natomiast miejsce w 16. minucie, kiedy świetną obroną popisał się drugi z golkiperów występujących w tym starciu – Rene Adler.
Pierwsza bramka meczu padła niedługo później, bo już w 19. minucie spotkania. Fenomenalnym uderzeniem z powietrza popisał się wówczas Eren Derdiyok, którego silny strzał trafił w okienko bramki Schalke. Już siedem minut później naciskany przez Michaela Ballacka Christoph Metzelder popełnił błąd i uderzeniem głową skierował piłkę do własnej siatki. Do końca pierwszej połowy nie padło już więcej goli.
Druga część gry z pewnością nie była tym, czego oczekiwali sympatycy futbolu. Zespół gości dążył wprawdzie do strzelenia bramki kontaktowej, jednak do osiągnięcia tego celu zwyczajnie brakowało mu umiejętności i pomysłu. „Aptekarze” natomiast zadowolili się dwubramkowym prowadzeniem i oszczędzali już siły na następne kolejki. Najgroźniejsza akcja tej połowy miała miejsce pod koniec spotkania, gdy pojedynek sam na sam z Sidneyem Samem wygrał najlepszy z drużyny „Die Koenigsblauen” – Manuel Neuer.
Podopieczni Juppa Heynckesa nie tracą wiary na mistrzostwo Niemiec. Przy dzisiejszym zwycięstwie i wczorajszym remisie Borussii Dortmund strata Bayeru do pierwszego miejsca skurczyła się do siedmiu oczek.
Stuttgart remisuje z Wolfsburgiem
Mecz ten rozpoczął się dość bezbarwnie. Akcja toczyła się głównie w środkowych sektorach boiska, a żadna ze stron nie potrafiła stworzyć groźniejszej sytuacji podbramkowej. Delikatną przewagę wydawała się mieć ekipa gości, ale sytuacja odwróciła się jednak po 20 minutach gry. Wówczas powstało spore zamieszanie w polu karnym VfL, które nie zostało jednak zamienione na bramkę. W 24. minucie natomiast strzał Timo Gebharta wybronił, przywrócony do pierwszego składu przez Feliksa Magatha, Andre Lenz.
Cztery minuty później stratę piłki pod swoją bramką zanotował Serdar Tasci. Futbolówkę przejął Grafite, po czym przytomnie wyłożył ją Brazylijczykowi Diego. Rozgrywającego Wolfsburga w świetnym stylu powstrzymał jednak bramkarz gospodarzy – Sven Ulreich.
To czego nie udało się Diego, dokonał Grafite. W 39. minucie spotkania wykorzystał nieporadność defensorów ze Stuttgartu i strzelił bramkę na 1:0.
W 65. minucie gry strzał z powietrza Diego po raz kolejny zatrzymał Ulreich. Tym razem golkiperowi „Die Schwaben” dopisało szczęście, bo piłka po jego interwencji odbiła się jeszcze od słupka. Niecałe 20 minut później szansę na strzelenia drugiego gola miał Grafite. Jego próbę udaremnili jednak na spółkę Ulreich z Christianem Traeschem. Odpowiedzią na tę akcję był strzał głową Gebharta, jednak tym razem skuteczną obroną popisał się bramkarz Wolfsburga.








