Pod jednym względem Bayer Leverkusen jest w tym sezonie najlepszy w Europie: drużyna Juppa Heynckesa nie przegrała (co najmniej) przez pierwsze 24 kolejki sezonu. „Aptekarze” ustanowili tym samym rekord Bundesligi. Nie udało im się jednak pokonać FC Köln.
W derbach z Leverkusen piłkarze z Kolonii bardzo dobrze grali przede wszystkim w defensywie, przez co Bayerowi nie udało się zdobyć bramki. Co prawda gospodarze przeważali praktycznie w całym meczu, ale ich ładne akcje kończyły się przed polem karnym, zdecydowanie brakowało dobrego wykończenia. Ani Kiessling, ani Derdiyok nie potrafili pokonać Mondragona. Goście sytuacji mieli niewiele, a najlepszą z nich zmarnował Freis, który mając przed sobą jedynie golkipera, trafił prosto w niego. Pierwsza połowa zakończyła się więc bezbramkowym remisem.
W drugiej odsłonie Heynckes postawił na ofensywę, ale dokonane przez niego zmiany nie przyniosły widocznych efektów. W bramce Köln świetnie spisywał się Mondragon, który często ratował swój zespół z opresji. Obrońcy także nie spisywali się najgorzej, nie pozwalając rywalom na tworzenie wielu groźnych sytuacji. Broniąca się dzielnie drużyna Köln do końca nie dała sobie strzelić bramki, przez co cały mecz zakończył się wynikiem 0:0, co gospodarze mogą śmiało nazwać stratą dwóch punktów.
Leverkusen, co prawda, pobiło rekord Bundesligi i przez 24 mecze pozostało niepokonane, jednak ich remis w derbach z Kolonią jest wielką szansą dla Bayernu Monachium. „Bawarczycy” podejmują jutro na Allianz Arena Hamburger SV. Jeżeli uda im się pokonać zespół Labbadii, obejmą prowadzenie w tabeli. Jak twierdzą w Monachium – już do końca sezonu.








