Zgodnie z zapowiedziami Bayer Leverkusen pokonał przed własną publicznością Hannover 96 aż 4:0. Bohaterem spotkania został Patrick Helmes, który zdobył trzy bramki dla gospodarzy.
Na boisku spotkały się drużyny, które w tabeli dzieli dziesięć miejsc. Bayer Leverkusen po czterech kolejkach był wiceliderem Bundesligi, a Hannover zajmował dopiero dwunastą pozycję. Od pierwszego gwizdka sędziego Manuela Gräfe było widać różnicę dzielącą oba zespoły w tabeli.
Bayer Leverkusen ruszył od pierwszych sekund meczu do huraganowych ataków i na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w piątej minucie po odzyskaniu piłki w środkowej części boiska popularni „Aptekarze” wyprowadzili zabójczą kontrę. Napastnik gospodarzy – Patrick Helmes – idealnie podał do swojego kolegi klubowego Simona Rolfesa, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości Robertem Enke i nie pomylił się, otwierając wynik tego spotkania. Po strzeleniu gola piłkarze Leverkusen nie zwolnili tempa i w dalszym ciągu z zaciętością atakowali bramkę gości. Taka postawa opłaciła się, gdyż w 19. minucie było już 2:0 dla gospodarzy. Tym razem strzelcem był Helmes, który uderzeniem z dwunastu metrów pokonał bramkarza gości. Jak się później okazało, nie była to jedyna bramka tego napastnika w spotkaniu. Do końca pierwszej połowy Bayer atakował zaciekle, lecz nie zdołał podwyższyć wyniku.
Gra obu zespołów w drugiej połowie nie zmieniła się. Bayer 04 atakował z pasją, a drużyna Hannoveru nie istniała na boisku. Piłkarze Leverkusen zostali wynagrodzeni za ambitną grę w 59. minucie, gdy będący tego wieczoru w wyśmienitej dyspozycji Helmes podwyższył wynik na 3:0. Napastnik „Aptekarzy” wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie swojego kolegi z drużyny Castro. W 66. minucie po dośrodkowaniu Barnetty piłkę do bramki gości znów skierował Helmes, kompletując w ten sposób hat-tricka i ustalając wynik na 4:0 dla gospodarzy. Do końca spotkania gospodarze atakowali, jednak nie zdobyli piątej bramki. Należy podkreślić, że Bayer Leverkusen był lepszy piłkarsko pod każdym względem od zespołu Hannoveru i zasłużenie wygrał tak wysoko. Goście nie stworzyli praktycznie żadnej groźniej sytuacji pod bramką Aptekarzy i byli tylko tłem tego widowiska.








