W wyjściowej jedenastce Widzewa w derbach Łodzi znalazł się Jakub Bartkowski. Ten niespełna dwudziestoletni obrońca zaprezentował się bardzo dobrze, umiejętnościami nie odstawał od swoich o wiele bardziej doświadczonych kolegów.

Bartkowski pierwszy raz zagrał w wyjściowym składzie, i to od razu w derbach. Jak ocenił swój występ? – Trudno się cieszyć z faktu, że zaliczyłem dziś pierwszy mecz w pełnym wymiarze czasowym w barwach Widzewa, skoro ponieśliśmy porażkę – wyraził swoje niezadowolenie.
Widzewiak walczył z przeciwnikiem jak równy z równym, zaliczył sporo udanych interwencji, nie przestraszył się obytych z ekstraklasowymi boiskami zawodników:
– Na taki mecz nie trzeba się dodatkowo mobilizować, taka walka jest na porządku dziennym – przekonywał młody obrońca.
Czy spodziewał się, że znajdzie się na boisku już od pierwszej minuty? – Już w tygodniu trener ustawiał mnie na treningu przy stałych fragmentach gry na prawej obronie, dlatego spodziewałem się. Nie wiadomo było do końca, jak będzie wyglądać sprawa z Benem, czy będzie mógł zagrać w pełnym wymiarze czasowym. Trener postawił na mnie i mam nadzieję, że się nie zawiódł – zakończył Bartkowski.











