„Duma Katalonii” zamierza realnie włączyć się do walki o pozyskanie Cristiano Ronaldo. Szefowie klubu zaznaczają, że sprawę może skomplikować wysoka kwota odstępnego, aczkolwiek przyznają, że nie ma rzeczy niemożliwych do zrealizowania.

W Barcelonie twierdzą, że „nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu” i uważać transfer za pewny realizacji, jednak postarają się sprawić fanom miłą niespodziankę. Byłaby ona tym większa, że mogliby uprzedzić Real Madryt, który też nie zamierza odpuszczać pozyskania Portugalczyka.
Wiadomo, że Ronaldo będzie chciał zarabiać przy Camp Nou ogromne pieniądze, co może się wiązać z redukcją kadry zespołu. Kto miałby zatem odejść? Ronaldinho i Eto- te dwa nazwiska przewijają się najczęściej, jednak jak wiadomo od spekulacji do realizacji jest jeszcze długa droga.











