Prokuratura z Madrytu złożyła do sądu wniosek o ukaranie „Dumy Katalonii” za nieprawidłowości w rozliczaniu podatku. Władze Barcelony miały oszukać hiszpańskiego fiskusa przy transferze Neymara.
Wniosek stołecznej prokuratury odebrał Pablo Ruza, sędzia zaangażowany w postępowanie przeciw byłemu prezesowi mistrza Hiszpanii, Sandro Rosellowi. Za jego kadencji sprowadzono Brazylijczyka do FC Barcelony.
Barcelona miała w 2011 roku zapłacić za Neymara 10 milionów euro, a po dwóch latach kolejne 27. Z tego tytułu należało odprowadzić 24,7% podatku. Hiszpańska prokuratura słusznie zauważa, że nie ma dowodów, by z tego tytułu hiszpański urząd skarbowy otrzymał jakiekolwiek pieniądze.










