Gareth Bale był dzisiaj obecny na treningu Tottenhamu Londyn, mimo że wcześniej myślał o jego zbojkotowaniu. Zawodnik chce odejść do Realu Madryt. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Bale może stać się najdroższym piłkarzem w historii piłki nożnej.
Walijczyk myślał o zbojkotowaniu treningów swojej obecnej drużyny, aby pokazać, że bardziej zależy mu na przejściu do Realu Madryt niż na grze w Tottenhamie. Jednak gdy dowiedzieli się o tym londyńscy działacze, to zagrozili zawodnikowi wysoką karą pieniężną za niewywiązywanie się ze swoich obowiązków, co przyniosło oczekiwany skutek. Bale, który nie gra w meczach „Spurs” od trzech tygodni, pojawił się na wtorkowym treningu.

Działacz londyńskiego klubu, Keith Mills, przyznał w jednym z wywiadów, że Tottenham nie chce zmuszać zawodnika do pozostania w stolicy Anglii i robić z niego niewolnika. – My chcemy, aby został, ale on jest zdeterminowany, by odejść. Nie możemy go zmusić do tego, aby został i grał dla nas – powiedział Mills.
Angielski dziennik „The Times” przypuszcza, że działacze obu klubów spotkają się jeszcze w tym tygodniu, aby po raz kolejny porozmawiać o transferze walijskiego piłkarza. Suma za utalentowanego pomocnika może wynieść ponad 100 milionów euro, co będzie oznaczało najdroższy transfer w historii piłki nożnej.











