Spotkanie półfinałowe Pucharu Polski jeszcze budzi wiele emocji. Niespodzianka była bardzo blisko. Jednak mistrz Polski wykorzystał swoje doświadczenie nabyte w europejskich rozgrywkach i zwyciężył 3:2. Bardzo dobrze zaprezentowali się Semir Stilić i Artjoms Rudnevs, którzy zostali wprowadzeni dopiero w drugiej połowie.

Mimo porażki, trener bielszczan wyraził swoje zadowolenie z postawy swoich zawodników w całych rozgrywkach. Jednak ma świadomość, że rozgrywki Ekstraklasy stoją na wyższym poziomie i Lech to pokazał. – Przy stanie 2:0 w 70. minucie, grając mecze w pierwszej lidze, nigdy nie wypuszczamy z rąk takich okazji do zwycięstwa. Kibice o tym doskonale wiedzieli. Dziś jednak było inaczej. Graliśmy z Lechem Poznań i moi piłkarze przez chwilę chyba o tym zapomnieli. To kosztowało nas utratę bramek i nasza przygoda z Pucharem Polski się skończyła. Mimo odpadnięcia, jestem dumny z chłopaków i na pewno możemy chodzić z podniesioną głową. Przed tym meczem nikogo nie trzeba było motywować. Nigdy wcześniej nie sądziłem, że te rozgrywki mogą dostarczyć aż tylu emocji. Rywalom gratuluje wygranej, a my skupiamy się na lidze, to jest dla nas najważniejsze – powiedział Robert Kasperczyk.
Trener Jose Maria Bakero nie krył zadowolenia z postawy i gry swoich zawodników. W swojej wypowiedzi docenił bardzo dużą wolę walki na boisku, jaką pokazała ekipa Podbeskidzia. – Bardziej niż to spotkanie dzisiejsze należy podsumować też cały dwumecz. Podbeskidzie to bardzo poukładana drużyna. Mająca konkretny pomysł na grę. Bielszczanie imponują również ogromnym sercem do walki i to było widać w dzisiejszym spotkaniu. My jednak górowaliśmy umiejętnościami piłkarskimi i uważam, że zasłużyliśmy na ten awans. Dzisiaj staraliśmy się grać piłką i dobrze nam to wychodziło, szczególnie w drugiej połowie, po wejściu Rudnevsa i Stilicia, którzy przechylili szalę awansu na naszą korzyść. Ale szczerze, jeszcze raz gratuluję trenerowi rywali serca do walki, które było dziś ogromne – przyznał szkoleniowiec.
Lech Poznań został pierwszym finalistą Pucharu Polski. Drugą parę tworzą Legia Warszawa i Lechia Gdańsk. W pierwszym spotkaniu rozegranym nad Bałtykiem zwyciężył zespół ze stolicy 1:0.










