Golkiper gdańskiej Lechii nie ukrywał, że to gospodarze sobotniego pojedynku byli stroną dominującą. Stwierdził również, że mimo takiego przebiegu zdarzeń, przy odrobinie szczęścia można było wywieźć remis.
Bramkarz Lechii Gdańsk, Mateusz Bąk, nie będzie za dobrze wspominał sobotniego meczu z poznańskim Lechem, bo jego zespół przegrał na stadionie przy ulicy Bułgarskiej 1:2. Na chłodno oceniając mecz, stwierdził, że przy odrobinie szczęścia można było wyrwać jeden punkt ze stolicy Wielkopolski: – Chcieliśmy dzisiaj wygrać, żeby awansować na ósme miejsce w tabeli i przyskoczyć Jagiellonię Białystok. Wydaje mi się, że Lech był od nas o wiele lepszy. To jest drużyna z bardzo dużym potencjałem, bo kiedy wejdzie na swój wysoki poziom jest trudna do zatrzymania. Przy większym szczęściu mogliśmy ten mecz zremisować.
Piłkarz przyznał, że wielu pozytywów Lechia nie miała w swojej grze, natomiast analiza pomeczowa będzie bardzo szczegółowa: – Przegraliśmy mecz, więc tych zalet nie było za dużo. Po większej analizie możemy szukać mały pozytywów w swojej grze, ale głównie będziemy skupiali się na badaniu swoich błędów.
Z Poznania Błażej Zięty/iGol.pl










