Znamy już wszystkich półfinalistów rozgrywek pucharowych w Anglii. W ostatnim starciu 1/4 Tottenham Hotspur pokonał rywala zza miedzy, Fulham Londyn. Konieczne w tym przypadku było rozegranie kolejnego spotkania, gdyż na Craven Cottage padł bezbramkowy remis. Tym razem bezkonkurencyjne okazały się „Koguty”.

Spotkanie zaczęło się zgoła odmiennie, nic nie wskazywało na końcowy rezultat. To goście przejęli inicjatywę i byli groźniejsi pod bramką Heurelho Gomesa. Po nieudanych próbach, nadeszła 18. minuta, w której to gracze Fulham okazali się już zabójczo skuteczni. Świetną asystą popisał się wówczas Damien Duff, a Bobby Zamora nie miał problemów z pokonaniem brazylijskiego golkipera gospodarzy. Jak się później okazało, trafienie dla „The Cottagers” tylko rozdrażniło piłkarzy Harry’ego Redknappa, którzy z wysokiego C rozpoczęli drugą odsłonę spotkania.
Już w 48. minucie, za sprawą Davida Bentley’a, gospodarze doprowadzili do wyrównania. Dziewięciokrotny reprezentant Anglii bezbłędnie wykonał rzut wolny zza pola karnego, trafiając tym samym do siatki. Kluczowe dla losów derbowej rywalizacji okazały się kolejne fragmenty gry. Zdezorientowani utratą gola przyjezdni, po raz drugi musieli wyciągać futbolówkę z bramki. W 60. minucie perfekcyjny wolej Romana Pawliuczenki dał Tottenhamowi już prowadzenie. To nie był jednak koniec popisów „Kogutów”. Zaledwie sześć minut później rezultat podwyższył i ostatecznie ustalił Eidur Gudjohnsen. Islandczyk po minięciu Heurelho Gomesa nie miał problemów z umieszczeniem piłki w opuszczonej bramce.
W półfinale Tottenham Hotspur zmierzy się z ostatnim w tabeli Premiership, zespołem Portsmouth. Wydaje się, że „Koguty” będą miały łatwą przeprawę w drodze do wielkiego finału.











