Selekcjoner polskiej reprezentacji, Franciszek Smuda, przyznał, iż głównym celem, który chce zrealizować, jest jak najlepsze zgranie zespołu oraz dopracowywanie schematów do perfekcji. Jako przykład do naśladowania Smuda podaje Barcelonę.
– Nie jesteśmy Barceloną, ale przykład trzeba z niej brać. Oni nawet nie krzyczą do siebie, ponieważ każdy wie, gdzie się poruszać, jak się ustawić. Chcę, żeby automatyzm funkcjonował i w naszej kadrze – stwierdził „Franz”.
Najbliższa okazja do przećwiczenia paru schematów i zgrywania zespołu już jutro, kiedy nasza reprezentacja po raz 18. w historii zmierzy się z Norwegią.
Więcej na bialoczerwoni.com.pl










