Atletico pokonuje Lazio


Atletico Madryt odniosło cenne zwycięstwo w meczu wyjazdowym i jest już niemal w kolejnej rundzie Ligi Europy. Hiszpanie wygrali 3:1 i wiele wskazuje na to, że rewanż będzie tylko formalnością.


Udostępnij na Udostępnij na

Od pierwszych minut można było dostrzec zdecydowaną przewagę gości. Już kilka chwil po pierwszym gwizdku sędziego próbę pokonania Marchettiego podjął Falcao. Jego strzał nie załopotał jednak w siatce golkipera Lazio, ale przyjezdni nie ustawali w atakach. W 13. minucie głową uderzał Miranda, ale wynik ciągle nie ulegał zmianie. Wydawało się, że bramka dla Atletico wisi w powietrzu. Stało się jednak zupełnie inaczej – w 19. minucie Antonio Candreva zdecydował się na strzał z dystansu. Interweniujący Thibaut Courtois wybił piłkę prosto przed siebie, gdzie już czaił się na nią Miroslav Klose.

Klose strzelił bramkę, ale nie uchroniła ona Lazio przed porażką
Klose strzelił bramkę, ale nie uchroniła ona Lazio przed porażką (fot. skysports.com)

Chwilę później na tablicy świetlnej ponownie widniał remis, gdyż bramkę na 1:1 zdobył Adrian Lopez. Przez chwilę nie było jasne, czy sędzia uzna tego gola – kiedy Radamel Falcao zgrywał piłkę głową, strzelec znajdował się na granicy spalonego. Ostatecznie jednak arbiter podjął decyzję zgodną z duchem gry, wzbudzając tym niezadowolenie sympatyków Lazio. Od tego momentu Lazio praktycznie przestało istnieć na boisku, co skrzętnie wykorzystali zawodnicy Atletico, zwiększając prowadzenie. W 37. minucie spotkania Falcao wykończył znakomitą akcję Diego. W 42. minucie Kolumbijczyk mógł zdobyć kolejnego gola, ale jego strzał tym razem nie znalazł drogi do bramki. Do przerwy Atletico prowadziło więc 2:1.

Na początku drugiej połowy gospodarze chcieli doprowadzić do wyrównania, ale nie pozwalała im na to znakomicie funkcjonująca defensywa madrytczyków. W 55. minucie mogło być już 3:1, ale strzał Koke nie znalazł drogi do bramki. Kilka chwil później piłka jednak po raz kolejny wpadła do siatki, ponownie za sprawą Falcao, który tym razem wykorzystał zagranie od Adriana. W 66. minucie zawodnik, który chwilę wcześniej zaliczył asystę, został zdjęty przez trenera, a jego miejsce zajął Luis Perea. Kilka minut później na ławce zasiadł również Diego, którego zastąpił Arda Turan. Była gwiazda Galatasaray miała ostatecznie dobić rzymian. Turek rozruszał swoich rywali, ale mimo kilku prób bramki nie zdobył. Mecz zakończył się więc wynikiem 3:1.

Najnowsze