Gerrard Houllier dopiero niedawno został szkoleniowcem Aston Villi, ale już myśli o wzmocnieniach. Francuz stwierdził, że chciałby mieć w swojej drużynie Michaela Owena.

Owen to były podopieczny Houlliera z czasów pracy w Liverpoolu. Anglik spędził swoje najlepsze chwile w karierze właśnie pod okiem francuskiego szkoleniowca. Obecnie snajper jest tylko rezerwowym w Manchesterze United, dlatego perspektywa gry w pierwszym składzie może go skusić do zmiany otoczenia.
– Zawsze był w kręgu moich zainteresowań. Lubię go jako zawodnika i człowieka. Widziałem go ostatnio na memoriale Jamiego Carraghera. Nadal jest w stanie grać na wysokim poziomie – powiedział Houllier.
W obecnym sezonie Owen wystąpił w trzech meczach, ale rozegrał łącznie tylko 45 minut.











