Gracze Gerarda Houlliera wygrali drugi mecz z rzędu i powoli pną się w górę tabeli. Tym razem na drodze graczy z Birmingham stanęli zawodnicy Wigan Athletic, którzy zdołali strzelić gościom zaledwie jedną, honorową bramkę w 80. minucie spotkania.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Na DW Stadium żadna drużyna nie zachwycała, lecz od początku to zespół gości był stroną dominującą. Gdyby nie dwie udane interwencje Al-Habsiego, Wigan mogłoby przegrywać z „The Villans” już na początku meczu. Bliski strzelenia dwukrotnie gola był, sprowadzony niedawno, Darren Bent. Ofensywna siła gospodarzy skupiała się głównie na dwóch pomocnikach „The Latics” – Jamesie McArthurze i McCarthym. W pierwszej części gry najbardziej zawiedli za to Di Santo oraz Agbonlahor.
Mecz na dobre rozpoczął się dopiero w drugiej połowie. W 50. minucie kibice na DW Stadium byli świadkami pierwszego gola. Na listę strzelców wpisał się, niewidoczny w pierwszej połowie, Agbonlahor. Była to zarazem jego pierwsza bramka w obecnych rozgrywkach. Zaledwie dziesięć minut później Ashley Young został sfaulowany w polu karnym przez Hendry’ego Thomasa. Chwilę potem „jedenastkę” na gola zamienił sam poszkodowany i gospodarze przegrywali już 0:2. 20 minut później honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył James McCarthy. Z kolei w 83. minucie mogło dojść do wyrównania, jednak Friedel zdołał obronić strzał N’Zogbii. Aston Villa utrzymała korzystny wynik do końca spotkania i tym samym drugi raz z rzędu zainkasowała komplet puntów. Dzięki temu zwycięstwu zespół prowadzony przez Gerarda Houlliera awansował w tabeli o cztery oczka.










