Dużo walki, dużo kombinacyjnej gry w środku pola, ale mało emocji. Ostatecznie ekipa z Londynu wywozi z Birmingham trzy punkty i powraca na fotel lidera PL.

„Kanonierzy” z pewnością będą chcieli się odwdzięczyć Aston Villi za porażkę 1:3 z pierwszej kolejki Premier League. Najbardziej na zrewanżowaniu się ekipie z Birmingham powinno zależeć Laurentowi Koscielnemu, który w meczu z 17 sierpnia otrzymał czerwoną kartkę. Dużym zaskoczeniem w wyjściowych jedenastkach była obecność Gnabry’ego w ekipie gości.
Po rozpoczęciu spotkania pierwszym wydarzeniem była żółta kartka dla El Ahmadiego już w 2. minucie. Następnie, w piątej minucie główkował Giroud – daleko od bramki. Pierwsza poważniejsza akcja odbyła się w 13. minucie. Po błędzie obrońców Arsenalu strzelał Delph – niestety niecelnie. Minutę później mieliśmy dłuższą przerwę w grze spowodowaną urazem Bakera. Ostatecznie zawodnika w 21. minucie zmienił Bacuna. Kontuzja wyglądała na poważną – zawodnika zniesiono na noszach. W 22. minucie ładnym uderzeniem popisał się El Ahmadi – nieco ponad poprzeczką. 34 minuta przyniosła zmianę rezultatu. Na prowadzenie wyszła drużyna gości. Po ładnej, kombinacyjnej akcji gola zdobył Wilshere. Asysta została zapisana na koncie Nacho Monreala. Minutę później było już 2:0. Po błędzie gracza Aston Villi piłkę w „szesnastkę” błyskawicznie zagrał Wilshere. Tam mieliśmy podręcznikową sytuację z kategorii „jak panować nad piłką w polu karnym” w wykonaniu Oliviera Giroud. Po świetnym przyjęciu posłał futbolówkę obok bezradnego Guzana. Sędzia z powodu przerwy w grze spowodowanej urazem Bakera, zdecydował się przedłużyć pierwszą część spotkania aż o osiem minut. Wynik nie uległ zmianie.

Na drugą połowę meczu drużyny wyszły bez zmian w składach. W 56. minucie strzał Monreala w ostatniej chwili zablokował jeden z graczy Aston Villi. Piłkarz „Kanonierów” przy okazji odniósł drobny uraz, ale po udzieleniu mu pomocy przez klubowych medyków, obrońca mógł po chwili powrócić na boisko. W 61. minucie zza pola karnego strzelał Santi Cazorla. Niestety, wprost w bramkarza. W 66. minucie utykającego Monreala zastąpił Kieran Gibbs. Trzy minuty później druga zmiana w ekipie gości. Mało widocznego na boisku Gnarby’ego zmienia Rosicky. W 74. minucie z trudnej pozycji strzela Benteke – bardzo niecelnie. Jednak dwie minuty później belgijski napastnik wpisuje się na listę strzelców. Niepilnowany zawodnik szczupakiem pokonuje Szczęsnego. Asystę zapisuje na koncie Matthew Lowton. W 79. minucie Benteke „znokautował” łokciem Rosicky’ego. Uderzenie było na tyle mocne, że z nosa czeskiego zawodnika zaczęło krwawić. Na wszelki wypadek trener Arsenalu zdecydował się ściągnąć z boiska doświadczonego pomocnika. Z ławki rezerwowych wszedł na jego pozycję Alex Oxlade-Chamberlain. W 82. minucie Delph uderza z dystansu, ale bramkarz gości był na odpowiednim miejscu i bez większych problemów złapał piłkę.










