Arsenal Londyn pokonał w 18. kolejce angielskiej Premier League Hull City 3:0. Bramki dla „Kanonierów„” zdobyli: Denilson, Eduardo oraz Diaby. Po tym zwycięstwie gracze Arsene’a Wengera awansowali na trzecią pozycję w tabeli tracąc tylko dwa punkty do drugiego Manchesteru oraz pięć do pierwszej Chelsea. Mają jednak jeden mecz zaległy do rozegrania.
Pierwsza połowa spotkania to zdecydowana przewaga gospodarzy. Arsenal oddał na bramkę gości pięć strzałów przy zaledwie jednym uderzeniu piłkarzy Hull City. Wynik bezbramkowy utrzymywał się niemal do przerwy. Tuż przed nią na strzał z około 25 metrów zdecydował się Denilson i pokonał bezradnego bramkarza gości, Myhilla.
Druga połowa rozpoczęła się w identyczny spsósb. Arsenal przeważał, a Hull liczyło na kontrataki. W 55. minucie w walce o górną piłkę w polu karnym Arsenalu faulowany był zawodnik gości. Sędzia nie miał wątpliwości i bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Geovanni. Jednak jego strzał w fantastyczny sposób obronił Manuel Almunia.
Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. 120 sekund później Song i Diaby w spółkę rozmontowali obronę Hull City. Pierwszy z nich zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, a Eduardo, dostawiając jedynie nogę, podwyższył na 2:0. Była to premierowa bramka Brazylijczyka z chorwackim paszportem przed własną publicznością od blisko dwóch lat. W 72. minucie w doskonałej sytuacji po podaniu od Arszawina znalazł się Diaby. Jednak jego strzał w krótki róg wybił Myhill. Niecałe 600 sekund później było już 3:0 dzięki kolejnemu wspaniałemu zagraniu dwójki „Kanonierów”. Arszawin zagrał prostopadłą piłkę w pole karne do Diaby’ego, a ten zdobył piąta bramkę w obecnym sezonie. W ostatnich chwilach spotkania gospodarze mieli jeszcze kilka okazji do strzelenia bramki. Jednak kolejno marnowali je Walcott i Ramsey.
Całe spotkanie na ławce rezerwowych Arsenalu przesiedział bramkarz reprezentacji Polski, Łukasz Fabiański.










