W pierwszym spotkaniu 18. kolejki Premier League Arsenal pokonał Wigan na DW Stadium. Mecz zakończył się zwycięstwem gości 0:1.
Z pozoru słabe wyniki „The Gunners” w ostatnich meczach nie odbiły się na ich pozycji w Premier League. Arsenal zajmujący piąte miejsce w tabeli wygrał tylko dwa z pięciu spotkań ligowych. Nasuwa się pytanie, czy dotychczasowe wyniki w lidze angielskiej są spełnieniem celów przedsezonowych, ale to już temat świetny do omówienia w tekście publicystycznym.

Piłkarze Wigan w tym sezonie nie widzą różnicy pomiędzy spotkaniami na DW Stadium a meczami wyjazdowymi. W ośmiu pojedynkach wyjazdowych gospodarze dzisiejszego spotkania zdobyli sześć punktów, a w dziewięciu meczach przed własną publicznością dziewięć punktów. Reasumując, zasłużone 18. miejsce w tabeli Premier League.
Pierwsza połowa toczyła się w umiarkowanym tempie. Żadna z drużyn nie podjęła się szaleńczego ataku, a ze wszystkich sytuacji, których było jak na lekarstwo, najlepszą miał napastnik Wigan, Arouna Kone. Reprezentant WKS nie wykorzystał swojej szansy i do połowy na DW Stadium pozostał bezbramkowy remis. Arsene Wenger wyraźnie sfrustrowany schodził do szatni.
Na początku pierwszej odsłony szalał Oxlade-Chamberlain, który uczestniczył w każdej akcji. W 60. minucie Theo Walcott wbiegł w pole karne, a bardzo niezdarnie próbował interweniować Beausejour i sfaulował Anglika. Rzut karny na bramkę zamienił Mikel Arteta. Wynik spotkania już się nie zmienił.
Mimo że było to pierwsze spotkanie 18. kolejki Premier League, to pozycja Wigan się nie zmieni, z 15 punktami na koncie pozostaną na 18. miejscu. „Kanonierzy” natomiast jak na razie awansowali na trzecie miejsce podium ligi angielskiej.











