Arsenal pokonał Sunderland


W dzisiejszym spotkaniu 25. kolejki Premier League dobrze radzący sobie w tym sezonie Sunderland nie zdołał zatrzymać rozpędzonych „Kanonierów”, którzy tydzień temu roznieśli Blackburn Rovers 7:1. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:2. Wynik otworzył gracz Sunderlandu, McClean, natomiast bramki dla Arsenalu zdobyli Ramsey i Henry.


Udostępnij na Udostępnij na

W pierwszych minutach spotkania na Stadium of Light gospodarze byli górą. Obrona Arsenalu miała sporo roboty. Koscielny dwa razy w niebezpiecznej sytuacji ratował się wybiciem na rzut rożny. Po kwadransie nastąpił odwrót ról. Arsenal zaczął atakować. W 23. minucie oglądaliśmy pierwszą szansę na objęcie prowadzenia. Walcott świetnie wbiegł z prawej strony w pole karne i uderzył po ziemi na dalszy słupek, jednak piłka nieznacznie minęła bramkę. Osiem minut później Arsenal miał kolejną okazję, lecz po bardzo ładnym dograniu Rosicky’ego piłkę dość niecelnie uderzył z woleja Walcott.

W 39. minucie Colback zagrał w pole karne gości, a tam Mertesacker przyjął piłkę ręką. Kibice i piłkarze Sunderlandu domagali się rzutu karnego, jednak sędzia nie zareagował. Minutę później Gardner brzydko sfaulował van Persiego, chyba trochę w ramach rozładowania złości. W 41. minucie bliski strzelenia bramki był Rosicky. Strzał z wolnego w pole karne wykonał Oxlade-Chamberlain, piłka spadła pod nogi Rosicky’ego, jednak jeden z gospodarzy kapitalnie zablokował ten strzał. W 44. minucie Campbell otrzymał żółtą kartkę za faul na van Persie’em, który kapitalnie dryblował tuż przed polem karnym. W końcówce pierwszej połowy gospodarze mieli 49% posiadania piłki, goście – 51%.

Po pierwszej dość nudnej połowie drugą obie drużyny rozpoczęły na wyższych obrotach. W 52. minucie po rzucie wolnym dla Sunderlandu piłka odbiła się od Walcotta i spadła pod nogi O’Shei, jednak po jego strzale nieznacznie minęła bramkę. W 60. minucie świetnym strzałem z dalekiej odległości popisał się Gardner. Mocno zasłonięty przez kolegów Szczęsny nie dał się jednak zaskoczyć i świetnie wybronił strzał przy słupku.

Dziesięć minut później oglądaliśmy pierwszego gola w tym spotkaniu. Mertesacker potknął się o własne nogi podczas przyjęcia piłki, McClean przejął, wbiegł w pole karne i uderzył wzdłuż bramki obok bezradnego tym razem Szczęsnego. Potykając się, Mertesacker doznał kontuzji i został zniesiony z boiska na noszach. Sunderland długo nie utrzymał prowadzenia. W 75. minucie bramkę dla Arsenalu zdobył Ramsey, który dopiero co wszedł na boisko za Mertesackera. Po tych wydarzeniach obie drużyny nasiliły ataki. W każdej chwili mógł paść gol dla którejś z drużyn. Ataków próbowali Henry i Colback. W 89. minucie van Persie strzelał z główki, ale niemal prosto w ręce Mignoleta. W doliczonym czasie gry Arsenal rzutem na taśmę zapewnił sobie trzy punkty. Zwycięskiego gola strzelił Henry po dośrodkowaniu Arszawina.

Komentarze
~Best (gość) - 14 lat temu

Henry jest niesamowity !

~henry (gość) - 14 lat temu

On jest więcej niż niesamowity !

typp (gość) - 14 lat temu

On jest jeszcze więcej niż niesamowity, to bohater
;)

~BarcaFan (gość) - 14 lat temu

...i nic więcej dopowiadać nie trzeba;-)

~dj seba (gość) - 14 lat temu

Szkoda że już nie długo odejdzie za ocen fajnie by
było jak by go Arsenal kupił:) bo liga stanow
zjednoczonych to nie dla nie go.

~Hala madrid (gość) - 14 lat temu

jak dzieci poprostu raz mu sie udało a tu kur...a
wszystkie dzieci wpisują swe komentarze

~ArsenalMan (gość) - 14 lat temu

A ty kim jesteś? Bo po tym co wyżej napisałeś
dobitnie podkreślasz siebie samego. Poziom zerowy.

Najnowsze