Na Emirates Stadium, gdzie gospodarzem jest londyński Arsenal, przyjechały popularne „Sroki” Alana Pardew. Piłkarze Arsene Wengera rozgromili Newcastle aż 7:3. Gole dla gospodarzy strzelali: trzy Theo Walcott, dwa Olivier Giroud oraz po jednym Łukasz Podolski i Alex Oxlade-Chamberlain. Natomiast dla Newcastle dwie bramki zdobył niezawodny Demba Ba oraz jedną Marveaux.
Pierwsze uderzenie „Kanonierów” nastąpiło już w 40. sekundzie meczu. Po starcie piłki przez piłkarzy Newcastle w polu karnym Arsenalu z kontratakiem wyszedł Alex Oxlade-Chamberlain, niestety strzał Anglika minął bramkę Tima Krula. Na trybunach obecny był legendarny były gracz Arsenalu, Thierry Henry. Menedżer Arsene Wenger ustawił swój zespół pod kątem agresywnego pressingu, zawodnicy „Srok” nie mieli dużo miejsca na rozgrywanie piłki, dlatego przez pierwsze dziesięć minut więcej podań wymienili na własnej połowie. Tymczasem „Kanonierzy” próbowali szybkich i długich zagrań w stronę swojego jedynego napastnika, Theo Walcotta. Demba Ba swoją pierwszą szansę miał w 17. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zdołał oddać strzał głową, ale futbolówka w bezpiecznej odległości minęła bramkę Wojciecha Szczęsnego.

W 20. minucie spotkania cieszyli się już kibice „Kanonierów”! Theo Walcott oddał spokojne, plasowane uderzenie w długi róg bramki Tima Krula i bramkarz „Srok” nie miał przy tym strzale nic do powiedzenia. A swoją szóstą asystę w Premier League odnotował reprezentant Niemiec, Łukasz Podolski. Wszystkie podania pomocników Newcastle w stronę Demby Ba oraz Pappisa Cisse przerywane były już na 20. metrze od bramki Wojciecha Szczęsnego, więc napastnicy „Srok” mogli liczyć tylko i wyłącznie na wrzuty piłki z prawej bądź lewej strony boiska. W 33. minucie Cheick Tiote próbował długiego zagrania w stronę senegalskiego napastnika, ale podanie było niedokładne. Chwilę później bardzo mocny strzał oddał Tiote, czym zmusił bramkarza Arsenalu do pierwszej interwencji. Decyzja o próbie reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej zaowocowała kolejnym rzutem rożnym. Piłkę z rogu boiska dogrywał Marveaux, podanie miało być odchodzące od bramki i takie właśnie było, lecz pomocnik „Srok” za bardzo podkręcił piłkę i z groźną kontrą wyszli piłkarze Arsene Wengera. Niestety, Theo Walcott zmarnował akcję niedokładnym podaniem do swojego kolegi z drużyny.
W 43. minucie spotkania bezpośredni rzut wolny wykorzystał Demba Ba i na Emirates Stadium było już 1:1. Strzał senegalskiego napastnika zmylił Szczęsnego, ponieważ piłka odbiła się jeszcze od Jacka Wilshere’a . Warto również dodać, że była to 12. bramka Demby Ba w tym sezonie Premier League. Jeszcze w doliczonym czasie gry szczęścia próbował Marveaux, jednak tym razem dobrze interweniował polski golkiper. Przed przerwą podopieczni Alana Pardew mieli szansę z rzutu rożnego, lecz wynik nie uległ zmianie i po pierwszej części gry mieliśmy 1:1 po bramkach Theo Walcotta oraz Demby Ba.










