Arkadiusz Woźniak wrócił w końcu do meczowej osiemnastki Zagłębia Lubin. W spotkaniu z Widzewem wystąpił jedynie w końcówce meczu, jednak miał znaczny udział w zdobytej przez Costę bramce dającej wygraną lubińskiemu zespołowi.

Arkadiusz Woźniak:
– Jestem szczęśliwy. Kibice przyjęli mnie bardzo ciepło, pomogli mi w bardzo trudnych chwilach, gdy nie miałem miejsca w osiemnastce, dziękuję im za to. Oni są ze mną, ja jestem z nimi – to dzisiejsze zwycięstwo jest właśnie dla nich. Sytuacji rzekomego przeciążenia po obozie przygotowawczym nie chcę komentować, teraz jestem w drużynie i to wszystko jest już za mną – komentował na gorąco po meczu ulubieniec lubińskich kibiców.
Aleksander Ptak:
– Wygraliśmy bardzo ważny dla nas mecz, zdobyliśmy trzy punkty i oddalamy się od strefy spadkowej. Myślę, że w kolejnych spotkaniach będzie lepiej i spokojnie utrzymamy się w lidze. W pierwszej połowie chcieliśmy zbyt szybko strzelić bramkę, a to zła droga. W drugiej szanowaliśmy piłkę, staraliśmy się nią pograć, rozrzucić rywala i to nam się udało. Co prawda, gola strzeliliśmy po stałym fragmencie gry, ale to ćwiczymy na treningach. Dopiero gwizdek sędziego kończy mecz i cieszę się, że nasze zaangażowanie zostało nagrodzone zwycięskim golem – zakończył z uśmiechem bramkarz Zagłębia.
Radosław Mroczkowski, trener Widzewa Łódź:
– Jeszcze nie ochłonąłem po tych emocjach w ostatnich sekundach… Wypada mi tylko pogratulować Zagłębiu determinacji. Uważam, że do przerwy rozgrywaliśmy dobry mecz, natomiast po przerwie, z minuty na minutę było gorzej. Brakowało nam jakości w grze. Dużo było przypadku. Sami sobie również robiliśmy sporo bałaganu i tak samo zrobiliśmy na koniec. Ta sytuacja – najpierw rzut wolny, potem rzut rożny – jest właśnie tego konsekwencją. trudno się pogodzić z tym, gdy w ostatnich sekundach przegrywa się spotkanie.
Pavel Hapal, trener Zagłębia Lubin:
– Jestem zadowolony z wyniku. Z gry… w pierwszej połowie – nie. Zaczęliśmy to spotkanie bardzo nerwowo, traciliśmy dużo piłek. Tak nie graliśmy wiosną w żadnym spotkaniu – czy to z Wisłą, czy z Ruchem. W drugiej połowie już graliśmy lepiej i z tego możemy być zadowoleni. Mieliśmy więcej z gry. Wygrywaliśmy więcej piłek, walczyliśmy o każdą „stykową”. Wygrywaliśmy także pojedynki indywidualne i wywieraliśmy presję na rywalach. I w końcu, po 90. minucie zdobyliśmy gola. To dla nas bardzo ważne punkty. Choć mamy świadomość, że ta wygrana jest ważna, to przed nami jeszcze osiem kolejek. Każda z nich będzie równie ważna jak to dzisiejsze zwycięstwo. W każdym meczu musimy znów walczyć. Trzeba powiedzieć jedno –











