Apokalipsa w Aston Villi?


Aston Villa szaleje na rynku transferowym. Czy nie przesadza?

20 lipca 2019 Apokalipsa w Aston Villi?
www.planetfootball.com

Aston Villa przystępuje do nowego sezonu jako uczeń z pewnością niesłuchający swoich starszych kolegów. Kto jak nie Fulham jest idealnym przykładem minionej kampanii, że pieniądze nie przyniosą sukcesu. Ale co tam, lepiej dalej wydawać szmal na kolejnych piłkarzy. Mimo to beniaminek zrobił kilka przemyślanych ruchów. "The Villans" zasługują na większe poważanie, choćby dlatego, że zdobyli siedem mistrzostw Anglii i jeden puchar Ligi Mistrzów. 


Udostępnij na Udostępnij na

Wydawanie dużych kwot na nowych piłkarzy, których potrzebuje trener, jest różnie odbierane. Transfery Aston Villi w letnim okienku kosztowały ponad 100 mln, czyniąc ten okres najbardziej wydatkowym w historii klubu. Beniaminek ligi angielskiej zakupił ośmiu nowych graczy, w tym trzech, którzy już wcześniej wpasowali się w układankę Deana Smitha. Czy aby na pewno wykładanie większych sum jest konieczne, by pierwszy sezon można było zakończyć „spokojnym utrzymaniem”?

Prostota rozdawania

Aston Villa z dużą łatwością przeznaczała środki na wzmocnienia. Szkoda, że takiej mentalności nie ma w Arsenalu, który raczej nie wyda takich sum co „Lwy”. Od kiedy w 2016 roku klub wziął pod swoje skrzydła chiński biznesmen, Tony Xia, wydawanie pieniędzy stało się prostsze. Chociaż No ale cóż, tak czasem jest, że niektórzy właściciele, jak na przykład Kroenke, są powściągliwi w przeznaczaniu funduszy na spotęgowanie siły zespołu. Przechodząc do głównego wątku, przedstawmy ruchy przeprowadzone na rynku transferowym przez „The Villans”.

Aston Villa sprowadziła za rekordową sumę 25 mln euro Wesleya, który grając dla Club Brugge, zanotował dziesięć goli oraz siedem asyst w poprzednim sezonie. Jest to dosyć ryzykowny ruch, ponieważ Aston Villa zakupiła gracza, który nie miał styczności z grą na boiskach Premier League. 22-latek mierzy 191 cm, co na pewno ułatwia mu grę w powietrzu, co pokazywał na belgijskich boiskach, a także jest dynamiczny.

Wesleya kupiono głównie ze względu na odejście z zespołu Tammy’ego Abrahama, który wrócił z wypożyczenia do Chelsea. Będzie bardzo trudno zastąpić zdobywcę 26 goli dla „Lwów. Kolejnym nabytkiem Aston Villi jest Tyrone Mings, który już pół roku wcześniej został wypożyczony z Bournemouth. Dobra postawa środkowego obrońcy na boiskach Championship skłoniła władze klubu do kupna Mingsa za ponad 22 mln euro. 26-letni Anglik rzadko kiedy nie grał i był ważną częścią zespołu, choćby dlatego, że rozegrał 20 spotkań na 25 możliwych. Dorzucił również do tego dwie bramki.

Moim zdaniem jest to przemyślany ruch, ponieważ klub kupuje już sprawdzonego zawodnika. Podobny pogląd na ten temat ma fan Aston Villi, Jan Karpiński, który od dziewięciu lat kibicuje „Lwom”: – W przypadku Mingsa można debatować na temat słuszności ceny za zawodnika, który przez cztery sezony Premier League zagrał bardzo mało meczów. Przez pół roku gry dla AV Mings pokazał się z dobrej strony nie tylko jako profesor defensywy, ale też zawodnik umiejący rozkręcić akcję, a nawet potrafiący posłać kluczową piłkę w sytuacji bramkowej. Można było znaleźć tańszego obrońcę, ale po co decydować się na kota w worku, skoro ma się sprawdzonego człowieka, który zna już drużynę i jej styl.

Nie tylko oni

Aston Villa zakupiła również innych graczy, a jednym z nich jest Anwar El Ghazi, który przyczynił się do awansu do Premier League. Holender został wykupiony z Lille za kwotę 9 mln euro. 24-letni skrzydłowy był wypożyczony przez francuski klub na rok, a teraz podpisał czteroletni kontrakt z „The Villans”. El Ghazi ma smykałkę do dryblingu oraz strzałów zza pola karnego. Zawodnik „Lwów” strzelił sześć goli i zaliczył tyle samo asyst w poprzednim sezonie. Trener Aston Villa, Dean Smith, w taki sposób odniósł się do transferu Holendra: – Jest gotowy na awans do Premier League i jest młodym graczem, który ma ogromny potencjał. To moja praca oraz personelu trenerskiego i samego Anwara, aby wypełnić potencjał, który niewątpliwie ma. Będzie świetnym dodatkiem do składu na następny sezon.

Oczywiście nie tylko on dołączył do drużyny angielskiego trenera. Kolejnym piłkarzami, którzy będą przywdziewać bordowo-niebiesko-białą koszulkę, są Ezri Konsa, Kortney Hause, Matt Targett oraz Björn Engels. Ten pierwszy miał już wcześniej przyjemność grać pod wodzą Smitha, gdy obaj znajdowali się jeszcze w Brendford. Zapytałem się długoletniego kibica Aston Villi, który od 2006 roku sympatyzuje z ” Lwami”, jaką rolę będą najprawdopodobniej odgrywać wymienieni wyżej piłkarze.

– Ubiegły sezon rozpoczynaliśmy z jednym(!) nominalnym środkowym obrońcą w składzie. Był to efekt okropnej polityki transferowej Steve’a Bruce’a i trudnego lata po przegraniu finału play-off przeciwko Fulham. Konsa dołączył do nas jako czwarty nominalny CB i o miejsce w składzie rywalizować będzie z Chesterem, Mingsem, Hausem i najnowszym nabytkiem – Engelsem. I chociaż wydaje się, że 21-latek to raczej opcja na przyszłość, to na pewno powalczy o miejsce w wyjściowej jedenastce.

Targett będzie miał łatwiejsze zadanie, bowiem o pozycję będzie rywalizować „jedynie” z Neilem Taylorem. W ostatnim sparingu z Minnesota United FC obaj nowi zawodnicy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Jeśli chodzi o Hause’a, jest to zawodnik bardzo dobrze nam znany, ponieważ spędził w AV pół ostatniego sezonu na wypożyczeniu i był głównym partnerem Mingsa na środku defensywy. Podejrzewam, że i w tym sezonie pierwszym wyborem Smitha będzie duet Mings – Hause, ale oczywiście wiele zależeć będzie od okresu przygotowawczego i postawy nowych nabytków „The Villans” – mówi Andrzej Cieśla, administrator fanpage’a Aston Villa Polska na Facebooku.

Podobizna Slavisy Jokanovicia?

Kto pyta, nie błądzi. Taką postawą dziś się wykazałem, gdyż chciałem się nieco dowiedzieć o sytuacji Aston Villi oraz poznać opinię na jej temat od kibica, który zna ten klub od podszewki. Zadałem kilka pytań panu Andrzejowi.

Czy uważasz, że transfery Aston Villi w tym okienku są nieco przepłacone?

To pytanie nie ma prostej i jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony uważam, że cały rynek transferowy oraz struktura płacowa w piłce nożnej są rozbuchane do granic możliwości i niesprawiedliwe. Oczywiście świat sportu się zmienia, generuje coraz większe zyski, więc naturalnym jest, że w klubowej piłce przetaczają się coraz większe pieniądze.

Moim zdaniem, jak na dzisiejsze standardy, Aston Villa robi świetny biznes na rynku transferowym, a kwoty przytaczane w mediach uwzględniają maksymalne bonusy wpisane w umowy transferowe. Np. 25 mln funtów za transfer Tyrone’a Mingsa z Bournemouth to maksymalna kwota. Wartość transferu może wzrosnąć, jeśli obrońca pomoże Aston Villi zakwalifikować się do europejskich pucharów oraz rozegra konkretną liczbę spotkań w reprezentacji Anglii.

Czy nie boisz się, że Villa skończy jak Fulham w poprzednim sezonie?

Zawsze jest takie ryzyko. Rola beniaminka w tak silnej lidze jak Premier League nie jest łatwa i aby konkurować z tak dobrymi klubami, należy wydawać dużo i mądrze. Porównania do zwycięzcy play-offów z zeszłego sezonu są nieuniknione, ale jestem spokojny – nasze ruchy transferowe są zupełnie inne. Fulham wydało ponad 100 mln funtów i wymieniło 3/4 zespołu. My w pierwszej kolejności postanowiliśmy zachować trzon drużyny, która wywalczyła awans.

Fulham aż sześciu zawodników pozyskało tuż przed rozpoczęciem rundy rozgrywkowej, my staramy się nasze transfery domykać szybko, aby nowi piłkarze mieli czas na adaptację i zżycie się z drużyną. Poza tym Fulham w ubiegłym sezonie prowadziło aż trzech menedżerów, a wszystko wskazuje na to, że Aston Villa znalazła swojego człowieka na lata – Deana Smitha, który wychował się w rodzinie kibiców „The Villans” i od najmłodszych lat miał karnet na Villa Park. UTV.

Nowa era

Czy przejęcie klubu przez chińskiego biznesmana Tony’ego Xia było dobrym rozwiązaniem?

Tu zdania fanów są podzielone. Ja należę do grupy, która jest wdzięczna Tony’emu Xia za wyciągnięcie AV z totalnego kryzysu i zainwestowanie w klub, kiedy spadł do Championship. Niektórzy wytykają mu brak długofalowego planu i ryzykowne zarządzanie klubem, ale koniec końców latem ubiegłego roku Xia znalazł nam nowych inwestorów w postaci Nassefa Sawrisa oraz Wesa Edensa, którzy przejęli w klubie pakiet większościowy. Dało nam to trzecie najlepsze zaplecze finansowe w Premier League (za Manchesterem City oraz Chelsea) oraz zapewniło rozsądne zarządzanie i planowanie na lata do przodu. 

Jaki będzie wymarzony wynik dla długoletniego fana „Lwów”?

Powtórzę z przymrużeniem oka za Deanem Smithem, naszym menedżerem – wygranie ligi. Bo co mam powiedzieć, że ucieszymy się z np. 12. miejsca? A zupełnie poważnie, każdy wynik będzie dobry, bowiem dopiero rozpoczynamy nową erę klubu i Aston Villę czeka bardzo dużo pracy, aby ponownie wspiąć się na wyżyny klubowej piłki.

Czy trener Smith w głównej mierze odpowiada za zakupy nowych zawodników? Podobno przez 1,5 roku obserwował Engelsa.

Główną osobą odpowiedzialną za transfery w klubie jest dyrektor sportowy, Jesús García Pitarch. Biorąc pod uwagę fakt, że trafili do nas dwaj piłkarze, z którymi Smith współpracował w Brentford (Jota oraz Konsa), a także że sprowadziliśmy Engelsa, który był jednym z jego celów transferowych w poprzednim klubie, można chyba spokojnie założyć, że Smith ma przy transferach wolną rękę i dostaje dokładnie tych zawodników, których potrzebuje.

Mile Jedinak, Glenn Wheelan, Alan Hutton – takich nazwisk nie zobaczymy już na Villa Park. Czy to dobre rozwiązanie, aby pozbywać się doświadczonych piłkarzy?

Czas pokaże. Łącznie z wymienionymi wyżej klub pożegnał się po sezonie z 14 zawodnikami. To na pewno sygnał, że chcemy zacząć od nowa, budując inny zespół, oparty na piłkarzach o innej charakterystyce, pasujących do nowej wizji drużyny. Powiem tak – jeśli odpowiada to Smithowi, odpowiada to i mnie.

 

Komentarze
Gall Anonim (gość) - 1 rok temu

Artykuł jak zawsze na stabilnym/wysokim poziomie.

Odpowiedz
Noe (gość) - 1 rok temu

Kolejny dobry artykul

Odpowiedz
(gość) - 1 rok temu

Dziękuje bardzo. Pozdrawiam

Odpowiedz
Piotr Wilk (gość) - 1 rok temu

Dawno nie czytałem tak dobrego artykułu o Lwach.

Odpowiedz
(gość) - 1 rok temu

Dziękuje bardzo. Pozdrawiam

Odpowiedz
Luke (gość) - 5 miesięcy temu

Świetny artykuł, bardzo fajny pomysł wplecenie fragmentów rozmów z kibicami. Ciekawe, czy sezon zostanie wznowiony, i jeśli tak - czy Villa się utrzyma czy podzieli los Fulham..?

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze