Ciąg dalszy podsumowania dobiegającego już 2010 roku w angielskim futbolu. Tym razem więcej o bieżącym sezonie.
Przeczytaj poprzednią część „Angielskiego wspomnienia 2010”
Lipiec

Za wczesne (i drogie) zakupy zabrał się Manchester City. Serwisy sportowe co i rusz donosiły o zainteresowaniu poszczególnymi graczami. Wymieniało się zawodników pokroju Yayi Toure oraz Davida Silvy, co traktowano z lekkim przymrużeniem oka, lecz jak się okazało – to właśnie oni już po mundialu zasilili ekipę Manciniego. Oprócz nich na City of Manchester Stadium przybyli jeszcze Boateng oraz Kolarov. Furorę zrobiły też nowe koszulki United, które sprzedawały się w rekordowej ilości. Wciąż trwały zmiany na stanowiskach trenerskich, Fulham objął Mark Hughes, do posady w Liverpoolu powoli przymierzał się Hodgson.
Sierpień
Miesiąc spekulacji i inauguracji sezonu. Wciąż toczyły się dyskusje na temat losów Liverpoolu. Klub gorączkowo poszukiwał nowego inwestora. Było zainteresowanie z Chin, Indii, Kanady, ostatecznie nic z tego nie wyszło. Polscy fani Premier League z pewnością ciekawi byli, jak wypadnie Arsenal w towarzyskim meczu z Legią w Warszawie. Wygrał, ale nie po łatwym spotkaniu. Wenger zapewniał jednak, że jego drużyna jest gotowa do sezonu. Miała być inna, bardziej dorosła, wszak przez ostatnie lata na Emirates przewinęło się sporo młodzieży.

Do Chelsea za niemałe pieniądze przeszedł Ramires. Rekord transferowy pobiło Stoke City, ściągając do siebie Kenwyne’a Jonesa. Do Mourinho dołączył Carvalho, do Manciniego Balotelli oraz Milner. Doszło również do jednego z najbardziej zaskakujących transferów lata, bo na Old Trafford zawitał mało komu znany Bebe. Do Barcelony przeniósł się Mascherano, do Mediolanu Robinho. Z Aston Villi odszedł trener Martin O’Neill. Ponoć poszło o fundusze na transfery, których po prostu miało nie być. Irlandzki szkoleniowiec od tamtej pory dalej pozostaje bez pracodawcy.
Przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych Manchester United sięgnął po Tarczę Wspólnoty, a potem już ruszyło z kopyta. Na inaugurację sześć bramek rywalom zaaplikowała Chelsea. Podopieczni Ancelottiego tego samego czynu dokonali w następnej kolejce, a dołączyli do nich Arsenal oraz Newcastle, które ku zaskoczeniu wielu obserwatorów, odprawiło Aston Villę. Z emocjonujących meczów wyróżnia się również ten rozegrany pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem. Skończyło się wygraną 3:0 ku zadowoleniu szejka Mansoura, obecnego na trybunach stadionu.

















