W Barclays Premier League nie próżnują… Już dziś bowiem rozpoczyna się kolejna, 20. kolejka tych rozgrywek. Najciekawiej zapowiadają się dwa spotkania: wtorkowy pojedynek Manchesteru City z Liverpoolem oraz – dzień później – mecz, w którym zmierzą się Newcastle i Manchester United.
Cztery spotkania rozpoczną się w poniedziałek o godzinie 16:00. Na Loftus Road dojdzie do batalii beniaminków BPL: Queens Park Rangers i Norwich City. Gospodarze plasują się tuż nad strefą spadkową, nadchodzące spotkanie będzie więc dla nich dobrą okazją do zdobycia cennych punktów (punktu?). Nie będzie jednak łatwo. „Kanarki” spisują się nadspodziewanie dobrze, drużyna zajmuje 12. lokatę w lidze i zdobyła aż dziesięć bramek więcej od swych rywali. W ekipie QPR zabraknie Dyera, Ferdinanda, Halla, Kenny’ego i Hulse’a. Goście będą musieli sobie radzić bez De Laeta, Tierneya, Vaughana i Warda.

Aston Villa zmierzy się natomiast z Swansea City. Gospodarze kilka dni temu ograli Chelsea na ich stadionie i być może fakt ten tchnie nową jakość w grę „The Villans”. Wcześniej nie spisywali się oni bowiem imponująco. „Łabędzie” tracą do swych oponentów zaledwie trzy punkty, ich zwycięstwo pozwoliłoby zatem zrównać się dorobkiem punktowym z Aston Villą. Spotkanie z pewnością dostarczy emocji. Alex McLeish nie będzie mógł skorzystać z usług Herda, Givena, Heskeya oraz Lichaja, w barwach Swansea zabraknie Tate’a i Bodde’a.
Na Ewood Park zawita z kolei drużyna Stoke City. Goście w obecnym sezonie spisują się bardzo dobrze, nikt nie przypuszczał bowiem, że mogą oni plasować się w górnej części tabeli. Tony Pulis zdołał zbudować solidną ekipę, która na boisku nigdy nie odpuszcza. Sytuacja Blackburn Rovers wygląda dużo gorzej, gospodarze okupują obecnie przedostatnią lokatę w BPL. Ostatnie sensacyjne zwycięstwo z Manchesterem United może być jednak kluczowe dla ekipy Steve’a Keana i pozwolić drużynie na odblokowanie się i marsz w górę tabeli. Przeszkodą na drodze do tego celu mogą okazać się problemy kadrowe, w dzisiejszym spotkaniu nie wystąpią bowiem Dunn, Givet, Hoilett, Salgado, Robinson, Olsson, Dann i Nelsen. „Garncarze” muszą radzić sobie bez Fullera, Whelana, Sidibe i Wilkinsona.
W innym poniedziałkowym spotkaniu dojdzie do konfrontacji pomiędzy Wolverhamptonen Wanderers a Chelsea Londyn. Gospodarze nie spisują się zbyt dobrze w tym sezonie, są oni realnie zagrożeni relegacją z rozgrywek. „Wilki” muszą liczyć głównie na będącego w dobrej formie Stevena Fletchera (osiem bramek w obecnych rozgrywkach). O podopiecznych Andre Villasa-Boasa również jednak nie można powiedzieć wiele dobrego. Szósta lokata „The Blues” w BPL jest rozczarowaniem, ostatnia porażka z Aston Villą odsłoniła wiele słabostek londyńskiego klubu. Na Moulinex Park zmierzą się więc drużyny, które dramatycznie potrzebują punktów, aby ich przedsezonowe cele mogły zostać zrealizowane. Mick McCarthy nie będzie mógł wystawić Zubara, O’Hary oraz Craddocka, kontuzje w ekipie Chelsea leczą natomiast Essien, Ivanović i John Obi Mikel.













