Tym razem chciałbym przyjrzeć się bliżej drużynie Manchesteru City. Czyżby plotki o kryzysie wśród zawodników tego klubu zaczęły się sprawdzać? Już od dawna wiadomo, że różnie tam jest z atmosferą. Sytuacja robi się jednak poważna, bo w końcu o zgodę na transfer na dniach poprosił Carlos Tevez.
Cofnijmy się mniej więcej o trzy lata. Wyobraźmy sobie sierpień 2007 roku. Co widzimy? Ekipę w cieniu Manchesteru United, aczkolwiek grającą przyjemny futbol. Nie ma tam rozkapryszonych gwiazd, są zawodnicy w pocie czoła pracujący na siebie i swoich bliskich, cieszący się z reprezentowania klubu w najwyżej klasie rozgrywkowej. O sile ofensywy stanowią Joey Barton oraz Georgios Samaras. Każdy transfer jest przemyślany, na Eastlands przychodzą Petrow, Elano, Benjani czy Bożinow. Trenerem jest Sven Goran Eriksson, kapitanem zespołu Richard Dunne. Za przyszłość klubu uważa się zawodników pokroju Onuohy, Richardsa, Michaela Johnsona. Czas na sezon, Manchester City zajmuje wysoką, dziewiątą pozycję, wygrywa również dwa ligowe mecze z United.

Za „The Citizens” świetny sezon, aż tu nagle pod koniec sierpnia 2008 roku pojawiają doniesienia o przejęciu klubu przez bogatych szejków z dalekiego Wschodu. Rzutem na taśmę na City of Manchester pojawia się Robinho, fani futbolu nie wierzą własnym oczom, a zespół dochodzi do ćwierćfinału Pucharu UEFA i zajmuje dziesiąte miejsce w lidze. W klubie w większości lądują zawodnicy znani, lecz nie z kolorowej prasy. Hughes sięga po ludzi walki, Bellamy’ego, De Jonga, uniwersalnego „zagram wszędzie, gdzie mnie trener ustawi” Zabaletę oraz Givena. To się jednak z czasem zaczęło zmieniać. Do Manchesteru przeszli Adebayor, Tevez, Kolo Toure i inni. Wyniki były jednak za słabe i pojawił się Mancini. Włoch ściąga do siebie już bardzo medialne postacie, z Balotellim na czele.
Co się dzieje w City? W szerokim, 25-osobowym składzie nie mieści się Bellamy, który zostaje wypożyczony do Cardiff. W kuluarach sytuacja przedstawia się jednak jasno: nie po drodze było mu z trenerem. Zawodnik roku w Manchesterze City w głosowaniu kibiców i piłkarzy –Tevez – narzeka na obciążenia treningowe i zmęczenie futbolem. Na treningu do gardeł skaczą sobie Boateng i Balotelli, choć chodziło tylko o agresywniejszą niż zwykle walkę o piłkę. Adebayor tu wspomni, tu coś rzuci o transferze do Juventusu. Johnson narzeka na za mało szans na grę. No i w końcu jeszcze raz Tevez – który niejako potwierdził doniesienia prasy o mało ciekawej atmosferze w zespole. Kapitan zespołu, który poprosił o zgodę na transfer.













