Po kolejnym nieudanym sezonie dla Chelsea wiele mówiło się o czystkach w drużynie. Starsi gracze mieli odejść, a ich miejsca zostałyby zajęte przez nowych, młodszych. Król strzelców ostatniego sezonu w Anglii Nicolas Anelka zaapelował do władz klubu, by te nie pozbywały się Didiera Drogby.
Zdaniem Francuza, włodarze klubu ze Stamford Bridge popełnią strategiczny błąd, jeżeli rozstaną się z reprezentantem Wybrzeża Kości Słoniowej. Sam zainteresowany stwierdził, że swoją przyszłość widzi tylko w Londynie i nie wyobraża sobie gry w żadnym innym zespole. Według angielskiej prasy, Chelsea nie chce się rozstać z Drogbą jako wolnym zawodnikiem. Jego kontrakt ważny jest do 2010 roku. A z jego przedłużenia sam zawodnik może zrezygnować. Ponadto właściciel „The Blues” Roman Abramowicz od dawna chce sprowadzić do stolicy Anglii Davida Villę.
– Bardzo zależy mi na tym, żeby Drogba został w drużynie. Musieliśmy bardzo długo czekać, żeby razem zagrać w pierwszym składzie Chelsea. Ale obaj jesteśmy zadowoleni z tego, jak to wszystko się rozwija. Dobrze się rozumiemy. Drogba przez cały sezon mi pomagał i chciał, żebym został najlepszym napastnikiem Premiership. Powinniśmy się skupić na strzelaniu goli, a nie na zainteresowaniach klubu. Nie jestem oczywiście ani prezesem, ani trenerem, ale ja bym go nie sprzedawał – powiedział na temat swojego kolegi klubowego Anelka.










