Nicolas Anelka mobilizuje swoich kolegów przed środowym barażem z Irlandią.
W środę w Paryżu Francja zmierzy się w drugim meczu barażowym z Irlandią. W pierwszym spotkaniu na Croke Park górą byli „Trójkolorowi”, a jedyną bramkę w tym meczu strzelił Nicolas Anelka. Francuzi dzięki trafieniu na wyjeździe są uznawani za faworytów barażu. Media, jak i kibice widzą już Francję na turnieju w Afryce, jednak bohater ostatniego meczu stara się zachować spokój.

30-letni napastnik Chelsea Londyn nigdy nie został zabrany na mistrzostwa świata i teraz wie, że może być to dla niego ostatnia taka impreza i postara się w najbliższym dać z siebie wszystko w środowym pojedynku. Zachęca swoich kolegów, aby od początku starcia z Irlandią zaczęli atakować i nie schodzili z połowy Irlandczyków.
– Zagramy, żeby wygrać, ponieważ to jedyna droga, by grać później swobodnie. Chcemy również pokazać się z dobrej strony kibicom na Stade de France – powiedział Anelka na łamach strony internetowej Francuskiej Federacji Piłkarskiej.










