Chelsea, jak dotąd jako jedyna drużyna z Premiership, wygrała wszystkie mecze pierwszych trzech kolejek. Dla obrońcy tytułu bramek nie strzelają jednak tylko nominalni napastnicy. Razem z Drogbą na szczycie listy strzelców znalazł się Malouda.

„The Blues” w fantastyczny sposób rozpoczęli sezon. Mecze z West Bromwich oraz Wigan wygrali oni po 6:0, mniejszą różnicą bramek pokonali Stoke City. Triumfy zawdzięczają oni zatem świetnej ofensywie. W tym sezonie wyjątkowo dobrze radzi sobie Florent Malouda, który jak dotąd pokonał aż cztery razy bramkarzy rywali.
Forma reprezentanta Francji zrobiła wrażenie na Anelce. Pomocnik jest już bowiem przyzwyczajony do klimatu panującego na Wyspach, a także do tamtejszej ligi. Po kilku sezonach gra on już dużo lepiej.
– W szatni Flo lubi słuchać raggi. Przy tym tańczy, co jest zabawne. Na boisku jest inteligentny, może strzelać bramki, asystować, a jest też bardzo silny. Teraz zdobywa już więcej goli niż kiedyś, a chce ich jeszcze więcej. Jest tu już od trzech lat i się przyzwyczaił, jest bardziej pewny siebie. Ciężko jest przenieść się z francuskiej ligi prosto do takiego klubu jak Chelsea. Liga angielska jest twarda, bardziej siłowa, wszystko dzieje się szybciej i żeby przyzwyczaić się do takich meczów, musisz w kilku zagrać. Teraz zna on Premier League i widać to na boisku – wyznał Anelka na oficjalnej stronie internetowej Chelsea.











