Przez wielu uważany był za „The Special Two”, porównywany do Jose Mourinho i skazany na sukces. Fiasko na angielskiej ziemi zweryfikowało te porównania.Teraz Andre Villas-Boas zapowiada powrót do piłki nożnej, chwali Garetha Bale’a i opowiada o swoich marzeniach.
Andre Villas-Boas został zwolniony przez Tottenham 16 grudnia ubiegłego roku. Od tamtego dnia poszukuje pracy, jednak nie próżnuje. Zajęty jest przede wszystkim byciem ambasadorem dla fundacji Laureus.
Poświęcił jednak kilka minut na rozmowę z dziennikarzami „Marcy”: – Real Madryt i Barcelona to dwa z najlepszych klubów na świecie. Jeden klub ma więcej trofeów, a drugi odcisnął większe piętno na światowej piłce w ostatnich latach. Spuścizna Guardioli jest niesamowita. Dla młodego szkoleniowca, jakim jestem, zarządzanie jedną z tych drużyn byłoby ziszczeniem marzeń. Chciałbym być trenerem w innych ligach. Rozpocząć na nowo i poznać różne kraje. Jestem już w kontakcie z różnymi klubami i z pewnością zasiądę na ławce trenerskiej już w czerwcu, jeśli nie wcześniej.
Gareth Bale, który, jak się wydaje, na dobre zaaklimatyzował się w Realu Madryt i powrócił do świetnej formy, która wyniosła go na czołówki gazet, był podopiecznym Villasa-Boasa pod koniec pobytu Walijczyka na White Hart Lane. Szkoleniowiec miał do powiedzenia kilka słów na temat najdroższego piłkarza świata: – Gareth świetnie sobie poczyna. Wie, że jest to jedno z największych wyzwań w jego karierze. Przejście do Madrytu było jego decyzją. W klubie pojawiało się sporo ofert, jednak on posiadał konieczną ambicję, by podpisać umowę z najbardziej utytułowanym zespołem.
Pozostaje tylko poczekać na informację, w jakiej drużynie Andre Villas-Boas zostanie szkoleniowcem w przyszłym sezonie. Jedno jest pewne: nie będzie to ani Real Madryt, ani Barcelona.










