Chelsea niespodziewanie po dziewięciu kolejnych zwycięstwach przegrała z Wigan Athletic w ramach szóstej kolejki Premier League. Trener „The Blues”, Carlo Ancelotti, był zaskoczony formą sobotnich rywali.
Wigan pokonało Chelsea na swoim stadionie 3:1. Jest to o tyle dziwne, że „The Latics” nie potrafili dotąd grać z klubami Wielkiej Czwórki, a najlepszym na to dowodem jest fakt, iż Wigan w poprzedniej kolejce zostało pokonane przez Arsenal aż 4:0.
„The Blues” fatalnie rozpoczęli ten mecz, a w konsekwencji po szesnastu minutach gry przegrywali 0:1. Gola zdobył Titus Bramble. Chelsea wyrównała za sprawą bramki Didiera Drogby, ale w 50. minucie Petr Cech osłabił swój zespół, po tym, jak został ukarany czerwoną kartką za faul w polu karnym. Jedenastkę wykorzystał Hugo Rodallega, a gości dobił jeszcze w doliczonym czasie Paul Scharner, ustalając wynik meczu.
– Nie graliśmy poprawnie i nie wiem dlaczego tak się stało… – zastanawiał się po meczu Carlo Ancelotti. – Wigan zagrało bardzo dobrze, drużyna była świetnie zorganizowana, byłem kompletnie zaskoczony.
– Moi piłkarze bardzo wiele nauczyli się po tej porażce z Arsenalem. Bardzo się cieszę, że wyciągnęli właściwe wnioski i wykorzystali to w pojedynku z Chelsea. – mówił z kolei trener Wigan, Roberto Martinez. – Grając przeciwko klubom Wielkiej Czwórki masz dwie opcje: będziesz dzielny i powalczysz o zwycięstwo lub będziesz się tylko bronił i przegrasz.










