Menedżer Blackburn Rovers, Sam Allardyce, stwierdził, że gdyby tylko prowadził jakiś wielki klub pokroju Realu Madryt, sięgnąłby po mistrzostwo. Tymczasem jego podopieczni aktualnie zajmują piętnaste miejsce w lidze.

Popularny „Big Sam” nieraz podkreślał, że jest przekonany co do swoich menedżerskich umiejętności. Od 2008 roku prowadzi ekipę „The Riversiders”, z którą miewa wzloty i upadki. Ostatnio jednak udało mu się zremisować na wyjeździe z Manchesterem City. Allardyce jasno stwierdził, że gdyby tylko prowadził lepszą drużynę, mógłby spodziewać się sukcesu.
– Nie pasuję do Boltonu czy Blackburn, pasowałbym do Interu Mediolan albo Realu Madryt. Zarządzenie tymi klubami nie stanowiłoby dla mnie problemu, ponieważ wygrywałbym dublet, czy też ligę, za każdym razem. Dajcie mi Manchester United albo Chelsea, zrobiłbym to samo. To nie jest miejsce, do którego pasuję. To miejsce, w którym po prostu spędziłem większość czasu. Nie jest dla mnie kłopotem dotarcie do zaawansowanych faz Ligi Mistrzów czy Premier League. Byłoby mi o wiele łatwiej to wszystko wygrać – powiedział opiekun „The Riversiders”.
Blackburn Rovers aktualnie zajmuje piętnastą pozycję w tabeli Premiership. W najbliższy weekend podejmie ono Fulham prowadzony przez Marka Hughesa, który cieszy się dobrym zdaniem Allardyce’a.











