Sam Allardyce, trener West Hamu, jest pewny, że Mohamed Diame w styczniu nie zmieni barw klubowych. Poza tym uważa, że jego drużyna jest w posiadaniu naprawdę wielkiego gracza.

Diame zaskakuje od czasu przybycia do West Hamu z Wigan latem tego roku. Zawodnik podpisał z zespołem z Londynu trzyletni kontrakt, ale już teraz media informują o zainteresowaniu ze strony innych ekip. Jedną z nich jest stołeczny Arsenal, który gotów jest nawet podwoić zarobki senegalskiego pomocnika. Jednak Sam Allardyce jest pewny, że jego piłkarz, który opuści kilkanaście tygodni z powodu kontuzji, nigdzie się nie wybiera.
– On nigdzie nie pójdzie. Jemu się tu bardzo podoba. Jego poprawa jest ogromna, ale nie brakuje mu nowych wyzwań. Wielkość tego klubu, żądania ze strony zarządu, marzenia 35 tysięcy kibiców, wielka tradycja – on temu wszystkie sprostał. Zmieniliśmy jego rolę na boisku. Umiejętność, jaką posiada – przebijanie się przez zasieki obronne rywala – jest rzadkością. Diame ma podobne możliwości co Yaya Toure, niewiarygodne, że Manchester City nie wykorzystuje w pełni swojego gracza. To właśnie dlatego fani West Hamu kochają Diame, śpiewają o nim te piosenki. On przecież znajduję się na pozycji tak często, jeśli tylko popracujemy nad wykończeniem, może się okazać, że posiadamy topowego gracza ligi.











