Odkąd oficjalnie wiemy, że Tito Vilanova poprowadzi zespół FC Barcelona w przyszłym sezonie, w hiszpańskich mediach nieustannie spekuluje się, kto wzmocni latem ekipę „Dumy Katalonii”. Kolejnym kandydatem jest David Alaba z Bayernu Monachium.
Nie od dziś wiadomo, że głównym problemem Barcelony jest obsada lewej obrony. Eric Abidal zmaga się z ciężką chorobą i prawdopodobnie po sezonie zakończy karierę. Wtedy Vilanova będzie miał do dyspozycji tylko jednego nominalnego zawodnika na tę pozycję – Adriano. W prasie pojawiały się różne nazwiska piłkarzy, którzy mogą przejść do „Barcy” w letnim okienku transferowym. Najpoważniejsi kandydaci to Jordi Alba z Valencii i Gareth Bale z Tottenhamu.
Jednak „Mundo Deportivo” wskazuje jeszcze innego gracza – Davida Alabę, który miałby trafić do stolicy Katalonii za kwotę 20-30 milionów euro. Rozważana może być również inna opcja: Barcelona zapłaciłaby wymaganą kwotę (mówi się o 12-15 milionach euro), natomiast piłkarz zostałby jeszcze na rok w Monachium, a na Camp Nou trafiłby dopiero w lipcu 2013 roku.
19-letni reprezentant Austrii jest jedną z największych rewelacji tego sezonu. Mimo że nominalnie gra na środku pomocy, to jednak trener Jupp Heynckes często wystawiał go na lewej stronie obrony. Z każdym kolejnym meczem Alaba radził sobie coraz lepiej i wydatnie przyczynił się do awansu monachijczyków do finału Ligi Mistrzów. Mimo to jego przejście do drużyny Tito Vilanovy jest mało prawdopodobne. Bayern nie kwapi się do sprzedaży swojej nowej gwiazdy, a „Duma Katalonii” raczej nie będzie skłonna zapłacić kilkudziesięciu milionów za zawodnika, który gra na najwyższym poziomie raptem jeden sezon. W tym wypadku bardzo możliwe, że to właśnie 23-letni Jordi Alba, notabene wychowanek La Masii, będzie w przyszłym sezonie graczem Barcelony.










