Daniel Agger wyznał, że jego celem jest pozostanie w Liverpoolu, jednak zdaje sobie sprawę, że klub być może będzie musiał go sprzedać, jeśli wpłynie za niego oferta, której nie będzie można odrzucić.
27-latek, który przybył do Liverpoolu w 2006 roku z Broendby, bardzo szybko stał się ważnym ogniwem klubu. Nie zmieniło się to nawet w zeszłym sezonie, pomimo faktu, że często nękały go różnego rodzaju kontuzje.
– Nie słyszałem o niczym konkretnym – to odpowiedź Aggera na pytanie o ewentualne przenosiny do innego klubu. – Wszystko zależy od tego, co chce zrobić klub, ale ja wolałbym zostać. Nie wyobrażam sobie gry dla innego angielskiego klubu. Ale nigdy nic nie wiadomo, jeśli Liverpool będzie chciał mnie sprzedać.
Na Wyspach Brytyjskich pojawiły się ostatnio informacje, jakoby Duńczyk miał pozostać w Liverpoolu do końca swojej kariery. Wszystko przez najnowszy tatuaż zawodnika, który przedstawia napis „YNWA”, czyli skrót od wyrażenia „You Never Walk Alone”, które rozbrzmiewa na Anfield Road przed rozpoczęciem każdego spotkania.
Sam Agger mówi, że tatuaż nie ma nic wspólnego z jego obecną sytuacją w klubie. – To gest w stronę Kop [trybuna na Anfield Road, mieszcząca się za jedną z bramek, na której zasiadają najbardziej zagorzali fani – przyp.red.], w stronę Liverpoolu i wszystkich ludzi związanych z tym klubem – tłumaczy reprezentant Danii.










