Freddy Adu był uważany za jeden z największych piłkarskich talentów na świecie. Niestety, rzeczywistość okazała się okrutna dla młodego piłkarza ze Stanów Zjednoczonych i prawdopodobnie już wkrótce opuści on Europę.
Od kilku lat właścicielem zawodnika jest Benfica Lizbona. 21-letni Adu występował w zeszłym sezonie w Arisie Saloniki. Nie podbił jednak greckich boisk. Rozegrał dziewięć spotkań, w których zdobył tylko jedną bramkę.
W ostatnim czasie piłkarz udał się na testy do szwajcarskiego FC Sion, ale włodarze klubu, w którym występowali między innymi Kamil Grosicki i Zbigniew Zakrzewski, nie zdecydowali się na transfer czy chociażby wypożyczenie.
Adu wciąż jest odsyłany z Benfiki do innych klubów. W taki sposób trafił do AS Monaco, Belenenses, a ostatnio do Arisu. Teraz prawdopodobnie wróci do USA, gdzie będzie reprezentować barwy Los Angeles Galaxy. Być może działacze zespołu z Estadio da Luz zgodzą się na wolny transfer piłkarza, który nie jest im zupełnie potrzebny.










