Golkiper Bayeru Leverkusen, Rene Adler, przyznał, że transfer do Manchesteru United jest jego najskrytszym marzeniem. Niemiecki bramkarz dodał, że nie zamierza rozmawiać na temat nowego kontraktu przed kwietniem, dając tym samym sygnał działaczom „Czerwonych Diabłów” do nawiązania kontaktu.
Pierwszy bramkarz Manchesteru United, Edwin van der Sar, nieuchronnie zbliża się do zakończenia kariery. W mediach już od dłuższego czasu trwa saga opowiadająca o tym, kto zastąpi Holendra w bramce „Czerwonych Diabłów”. Angielski „Sunday Mirror” poinformował, że ostatnim celem Aleksa Fergusona stał się występujący w Bayerze Leverkusen Rene Adler. Sam piłkarz marzy o grze na Old Trafford, gdyż właśnie w Manchesterze występował jego idol z dzieciństwa, Peter Schmeichel.
– Powiedziałem władzom Bayeru, że nie zamierzam negocjować nowego kontraktu przed kwietniem. Chcę teraz się skupić na dobrych występach i awansie do Ligi Mistrzów. Wszyscy wiedzą, że moje ambicje sięgają wyżej, a Manchester United jest moim wymarzonym klubem. Jako młody chłopiec wspólnie z przyjaciółmi, zamiast oglądać bajki, MTV i niemiecką telewizję, interesowaliśmy się tylko jedną osobą, Peterem Schmeichelem, który strzegł bramki Manchesteru United. On był fantastyczny i cieszyłem się każdą minutą, kiedy mogłem oglądać jego popisy w telewizji w barwach Manchesteru – powiedział Rene Adler.
Media spekulują, że ewentualny transfer miałby sięgać kwoty 15 milionów euro.








