Nowy napastnik Manchesteru City, Emanuel Adebayor, powiedział, że jest bardzo szczęśliwy w swoim nowym klubie, bo fani go kochają. Reprezentant Togo stwierdził, że kibice Arsenalu utrudniali mu życie.
– W piłce nożnej jest tak, że jeśli czujesz bezgraniczne wsparcie klubu i kibiców, możesz grać na sto procent swoich umiejętności. Tak jest właśnie w Manchesterze – powiedział Adebayor. – W Arsenalu, kiedy dostawałem piłkę i miałem okazję do zdobycie gola, fani gwizdali. To bardzo utrudniało wszystko i dla piłkarza jest czymś niewyobrażalnym. Zarówno Milan, jak i Barcelona chciały mnie pozyskać, ale kibice w Londynie tego nie rozumieli, nie doceniali mnie – krytykował napastnik Manchesteru.
– Nie wiem, czy myśleli, że jestem za słaby na Arsenal. Nie mam pojęcia. Ale zmusili mnie tym do odejścia. Na szczęście mam to już za sobą i jestem bardzo szczęśliwy – dodał. – W ciągu ostatnich lat w Arsenalu sporo się nauczyłem, ale to nie ma teraz znaczenia. Liczy się tu i teraz, czyli Manchester – zakończył reprezentant Togo.










