Emmanuel Adebayor, były napastnik Arsenalu, obecnie snajper Tottenhamu, bez ogródek ocenia szanse swojego byłego klubu na tytuł. Togijczyk spędził w zespole Arsene Wengera trzy sezony.
Adebayor twierdzi, że nie będzie zdziwiony, jeśli latem odejdą kluczowi dla Arsenalu piłkarze. Napastnik reprezentacji Togo teraz może zobaczyć, jak bardzo kibice „Kanonierów” są sfrustrowani polityką klubu. Wielu znakomitych zawodników opuszcza zespół po dobrym sezonie. Stąd 28-latek uważa, że Arsenal nie ma szans na tytuł.

– Wszyscy wiedzą, jak dawno Arsenal wygrywał mistrzostwo. Mam szacunek do wszystkich piłkarzy grających tam teraz, ale zdobycie tytułu w tym sezonie nie będzie łatwe. Piłkarze Arsenalu są dobrzy, ale czasem, żeby zwyciężyć w lidze, potrzebujesz czegoś więcej – potrzebujesz szczęścia. Nigdy nic nie wiadomo, ale Premier League i Champions League nie wyglądają dla nich obiecująco. Nie widzę ich jako drużyny, która zdobywała tytuły – tłumaczy Adebayor. – Do zdobywania tytułu musisz mieć też ludzi, którzy mówią OK, oddam życie na boisku. To jest rzadkie w futbolu – dodaje napastnik Tottenhamu.
– W Man City są Kompany, Richards, Yaya Toure i kilku innych. W United są Rooney, Vidić, Cleverley, oprócz nich Scholes i Giggs. Chelsea ma Lamparda i Terry’ego. Ci wszyscy piłkarze są wspaniali. U nas [Tottenham Hotspur – przyp. red.] są Gallas, Walker i Parker Oni się nigdy nie poddają. Moi koledzy z drużyny zawsze walczą. Assou-Ekotto to niesamowity lewy obrońca. Friedel ma bardzo silny charakter. Oni wszyscy bardzo ciężko pracują na treningach – wymienia kluczowych piłkarzy poszczególnych ekip Emmanuel Adebayor.
– Jeżeli chodzi o Arsenal, tam najlepsi gracze odchodzą, a pytani o zdobycie jakiegoś trofeum, zawsze odpowiadają, że potrzeba dodatkowych dobrych graczy. Zarząd Arsenalu nigdy nie brał pod uwagę próśb piłkarzy i kibiców – w gorzkich słowach Togijczyk ocenia swój były klub.
– Tottenham może zakończyć obecny sezon w pierwszej trójce tabeli. Pokonaliśmy United na Old Trafford, mieliśmy szansę na lepszy rezultat w meczu z City. Wierzymy w siebie, wierzymy w dobre miejsce na koniec rozgrywek – prognozuje napastnik.











