Brak Macieja Skorży na trenerskiej ławce podczas meczu ze Śląskiem Wrocław w Pucharze Ekstraklasy mógł u fanów „Białej Gwiazdy” wywołać niepokój. Czyżby Bogusław Cupiał zdecydował się zwolnić 36-letniego szkoleniowca?
Nic z tych rzeczy, po prostu opiekun „Wiślaków” otrzymał kilkudniowy urlop. Z kolei stojący na bardzo niskim poziomie pojedynek przyjaźni we Wrocławiu zakończył się przyjaznym rezultatem – bezbramkowym remisem.
Absencja Skorży niby jest mało istotna, ale udowadnia raz jeszcze, jak kluby traktują rozgrywki Pucharu Ekstraklasy. Przeważnie wystawiane są mocno rezerwowe „11”, a np. Lech Poznań daje szanse pokazania się zawodnikom z Młodej Ekstraklasy.
Puchar Ligi (dawna nazwa) bardziej przeszkadza niż pomaga. Poziom spotkań pozostawia wiele do życzenia, trybuny zazwyczaj świecą pustkami. Dlaczego? Ano dlatego, że wiktoria w Pucharze Ekstraklasy nie daje możliwości gry na europejskich boiskach.
***
W poniedziałkowych meczach Pucharu Ekstraklasy „Kolejorz” 1:0 pokonał Lechię Gdańsk, natomiast Jagiellonia Białystok 3:2 zwyciężyła Łódzki Klub Sportowy.










