Redakcja

Rankingi iGola. Najlepsi polscy trenerzy 2025 roku


Dziesięciu najlepszych fachowców z naszego kraju

1 stycznia 2026 Rankingi iGola. Najlepsi polscy trenerzy 2025 roku
Zbigniew Harazim

Dotarliśmy już do końca rankingów najlepszych polskich piłkarzy, pora więc powiedzieć kilka słów o trenerach. Wśród naszych wybrańców są nie tylko szkoleniowcy pracujący w rodzimej PKO BP Ekstraklasie. Którzy szkoleniowcy zachwycili nas swoją postawą w 2025 roku?


Udostępnij na Udostępnij na

Zanim przejdziemy do listy najlepszych polskich trenerów, wyjaśnimy, w jaki sposób powstał nasz ranking. Otóż każdy z redaktorów iGola miał prawo wystawić na danej pozycji swoją dziesiątkę zawodników zgodnie z eurowizyjną punktacją. A przynajmniej na wzór słynnego muzycznego plebiscytu. I tak: za 1. miejsce każdy przyznawał 25 pkt, za 2. – 18, za 3. – 15, 4. – 12, 5. – 10, 6. – 8, 7. – 6, 8. – 4, 9. – 2 i 10. – 1. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to system idealny – lepszego jednak nie wymyśliliśmy.

Najbliżej załapania się do rankingu byli Mariusz Jop, Kazimierz Jagiełło, Dawid Szwarga i Rafał Górak. Oto najlepsi polscy trenerzy 2025 roku według iGola.

10. Mateusz Stolarski (32 lata, Motor Lublin, 12 punktów od redakcji)

Poprzedni sezon był dla Mateusza Stolarskiego pierwszym przepracowanym jako pierwszy trener. Prowadzony przez niego Motor Lublin, który był beniaminkiem Ekstraklasy, okazał się jedną z największych sensacji ligi. Sezon 2024/2025 drużyna Stolarskiego zakończyła na 7. miejscu w tabeli i traciła 4 punkty do TOP 5. Motor Stolarskiego grał ładny, ofensywny futbol, jednak jego kosztem była wysoka liczba straconych bramek. W tym niechlubnym zestawieniu drużyna z Lublina była druga w Ekstraklasie. Gorsza była tylko Puszcza Niepołomice, czyli ostatni zespół poprzednich rozgrywek.

Kolejny sezon, mimo ogromnych zapowiedzi właściciela Motoru Zbigniewa Jakubasa, który mówił, że jego drużyna będzie walczyć o Europę, zaczął się tragicznie. Motor nie potrafił wygrywać meczów, w pewnym momencie znalazł się w strefie spadkowej, a posada Stolarskiego zaczęła wisieć na włosku. Warto zwrócić uwagę, że mimo buńczucznych zapowiedzi Jakubasa, pod względem wartości kadry Motor jest w lidze 13., więc o europejskich pucharach nie mogło tu być mowy.

Mimo problemów Stolarski wyciągnął Motor z kryzysu. Jego zespół zanotował serię 5 meczów bez porażki. W ostatnim spotkaniu 2025 zatrzymał Jagiellonię Białystok, z którą zremisował 1:1. Motor przerwę zimową sezonu 2025/2026 spędzi z dorobkiem 21 punktów na 11. miejscu. Patrząc na spłaszczenie tabeli, ta pozycja jest idealna do walki o puchary, a także włączenia się do walki o utrzymanie

Ogólnie Pracę Stolarskiego w tym roku należy ocenić pozytywnie. W pierwszym sezonie w elicie zrobił wynik ponad stan, a w drugim wyciągnął swój zespół z kryzysu i ma otwartą drogę do walki o górną część tabeli.

9. Maciej Skorża (53 lata, Urawa Red Diamonds, 15 punktów od redakcji)

Dla Macieja Skorży rok 2025 był jednym z gorszych okresów w jego karierze. Mimo to obfitującym w wiele ważnych dla niego wydarzeń. Jeszcze kilka miesięcy przed jego początkiem wrócił do Urawy, z którą w 2023 roku wygrał Azjatycką Ligę Mistrzów, jednak po kilku miesiącach z powodów osobistych pożegnał się z klubem.

Jego drużyna w lidze japońskiej nigdy nie była potentatem walczącym o mistrzostwo, a raczej zespołem aspirującym do podium. Sezon 2024, który Skorża dokończył, Urawa zakończyła na 15. miejscu i nie zakwalifikowała się do azjatyckich pucharów. W kończącym się właśnie 2025 roku drużyna Skorży nie zrobiła progresu, jakiego oczekiwano. Ligowe rozgrywki zakończyła na 7. miejscu. Do tego klub pożegnał się z Pucharem Cesarza oraz Pucharem Ligi już na etapie ćwierćfinału. W ostatnich dziesięciu ligowych spotkaniach Urawa zdobywała bramki w zaledwie trzech meczach

Warto także odnotować, że jego zespół brał udział w Klubowych Mistrzostwach Świata dzięki triumfowi w Azjatyckiej Lidze Mistrzów dwa lata wcześniej. Niestety, drużyna Skorży odpadła już po fazie grupowej

Przez słabsze wyniki na podwórku krajowym posada Skorży zaczęła wisieć na włosku. Mimo to wszystko wskazuje na to, że były trener Lecha dostanie jeszcze jedną szansą. Jego kontrakt wygasający z końcem roku, ma zostać przedłużony. Mimo zdecydowanie gorszego okresu Skorża – za sam fakt prowadzenia dużego klubu, który brał udział w Klubowych Mistrzostwach Świata  zasłużył na to, by znaleźć się w tym zestawieniu.

 8. Łukasz Tomczyk (37 lat, Polonia Bytom, 18 punktów od redakcji)

Nazwisko Łukasza Tomczyka możemy rozpatrywać jako jedno z największych objawień na polskim rynku trenerskim w 2025 roku. Jako szkoleniowiec Polonii Bytom zanotował dwa awanse z rzędu. Najpierw awansował z 3. ligi do 2. W 2025 roku przypieczętował awans do 1. ligi, wygrywając mistrzostwo 2. ligi z przewagą 9 punktów nad trzecim miejscem. Już wtedy Polonia była postrzegana jako rewelacja. Drużyna, która została zbudowana bez większych nakładów finansowych osiągała znakomite wyniki.

W 1. lidze Tomczyk kontynuował dobrą pracę. Wartość rynkowa kadry oraz wydatki transferowe wskazują Polonię jako siódmą drużynę ligi, tymczasem zespół kończy 2025 rok na 2. miejscu i jest realnym kandydatem do walki o awans do Ekstraklasy. Jest to zdecydowanie zasługa trenera Tomczyka. To głównie dzięki jego solidnemu warsztatowi pracy Polonia osiągała wyniki ponad stan faktyczny.

Niestety dla kibiców drużyny z Bytomia stało się to, czego wielu się spodziewało – po trenera Tomczyka zgłosił się ekstraklasowy klub. Po odejściu Marka Papszuna do Legii Michał Świerczewski postanowił sięgnąć po Łukasza Tomczyka, który w Rakowie rozpoczynał swoją przygodę trenerską. W Częstochowie Tomczyk stanie przed bardzo trudnym wyzwaniem. Gra w 1/8 finału Ligi Konferencji, walka o Puchar Polski oraz rywalizacja ligowa będą dla 37-latka prawdziwym sprawdzianem.

7. Leszek Ojrzyński (53 lata, Zagłębie Lubin, 46 punktów od redakcji)

Rok czy nawet dwa lata temu obecność Leszka Ojrzyńskiego w tym zestawieniu byłaby czymś surrealistycznym. Jednak swoją pracą w 2025 roku były trener Arki zdecydowanie zasłużył, aby się tu znaleźć. Ojrzyński 13 marca 2025 roku przejął Zagłębie Lubin, które znajdowało się w arcytrudnej sytuacji. Miedziowi byli w strefie spadkowej i znajdowali się na kursie w kierunku 1. ligi. Ojrzyński przychodził do Lubina w roli strażaka i wywiązał się z niej znakomicie. Zagłębie ze spokojem utrzymało się w elicie. W okresie pracy Ojrzyńskiego, czyli od 25. do 34. kolejki, Miedziowi byli ósmą drużyną ligi, co pokazuje, że trener, którego kariera była na zakręcie, zrobił w Lubinie dużą robotę.

Dzięki temu, że Ojrzyński spełnił swoje zadanie, jego kontrakt został przedłużony. Mało kto przypuszczał, że Zagłębie utrzyma dobrą formę, jednak tak się stało. Ojrzyński, dzięki zbudowaniu drużyny wokół Leonardo Rochy, stworzył dobrze działającą maszynę. Warte uwagi jest również to, że wkomponował w tę maszynę kilku młodych Polaków, m.in. Marcela Regułę czy Mateusza Dziewiatowskiego. Dzięki temu zapewnia on idealne pole do rozwoju młodym, utalentowanym reprezentantom. Zagłębie Lubin rundę jesienną sezonu 2025/2026 zakończyło z dorobkiem 28 punktów na 5. miejscu w tabeli. Strata 2 punktów do lidera Ekstraklasy, Wisły Płock, pozwala Miedziowym realnie marzyć o najwyższych celach.

Podsumowując, 2025 rok był dla Ojrzyńskiego rokiem wielkiego powrotu. Z trenera, który wydawał się być już poza obiegiem, stał się atrakcyjnym wyborem dla niejednego klubu.

6. Jacek Zieliński (64 lata, Korona Kielce, 62 punkty od redakcji)

Jacek Zieliński Koronę Kielce objął jeszcze na początkowym etapie sezonu 2024/2025, kiedy jego nowa drużyna znajdowała się w trudnym położeniu. Po słabym starcie Korona była w strefie spadkowej. Z początku Zieliński zmagał się z trudnościami, jednak z czasem poukładał zespół, a efekty jego pracy mogliśmy zobaczyć w 2025 roku. W pierwszym półroczu drużyna z Kielc działała jak dobrze naoliwiona maszyna. Jej głównym motorem napędowym był Mariusz Fornalczyk, który po zakończeniu sezonu 2024/2025 został sprzedany do Widzewa za kwotę 1,5 mln euro. Ostatecznie pierwszą kampanię drużyna Zielińskiego zakończyła na 11. miejscu w tabeli ligowej.

Kolejny sezon dla drużyny z Kielc zaczął się z małymi problemami. Na pierwsze punkty kielczanie musieli czekać do 3. kolejki, a na pierwsze zwycięstwo do 4. kolejki. Jednak od tego momentu Korona zanotowała znakomitą serię dziewięciu meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach. Obecnie drużyna Zielińskiego zmaga się z kolejnym kryzysem, ponieważ od 5 października odniosła tylko jedno zwycięstwo. Mimo to rundę jesienną sezonu 2025/2026 zakończyła z dorobkiem 24 punktów na 9. miejscu w tabeli. Strata 4 punktów do TOP 5 daje Koronie realne nadzieję na  włącznie się do walki o europejskie puchary. Poza tym w tabeli obejmującej cały 2025 rok Korona jest piątą drużyną ligi, podczas gdy w poprzednim roku kielczanie zajmowali 14. miejsce. Ta statystyka najlepiej pokazuje postęp, jaki ten zespół wykonał pod wodzą Jacka Zielińskiego.

5. Mariusz Misiura (44 lata, Wisła Płock, 66 punktów od redakcji)

Awans do Ekstraklasy poprzez baraże, sensacyjne mistrzostwo rundy jesiennej – Mariusz Misiura, prowadząc Wisłę Płock, zadziwił w 2025 roku całą piłkarską Polskę. Najpierw jego klub zajął 3. miejsce w rozgrywkach 1. ligi, dzięki czemu wszedł do baraży. W nich najpierw pokonał Polonię Warszawa, a następnie Miedź Legnica i po dwóch latach wrócił do Ekstraklasy. Przed początkiem sezonu Wisła Płock nie była wskazywana jako faworyt do wygrania całych rozgrywek czy nawet do podium. Według większości ekspertów, 14. pod względem wartości kadra Ekstraklasy miała walczyć jedynie o utrzymanie.

Mariusz Misiura postanowił jednak udowodnić wszystkim, że się mylili. Stworzył drużynę grającą pragmatycznie i skutecznie. Kluczem do sukcesu Nafciarzy jest blok obronny zbudowany wokół Marcina Kamińskiego. Wisła znakomicie weszła w sezon, nie przegrywając sześciu meczów z rzędu. Później przyszedł mały kryzys, podczas którego nafciarze przegrali 3 mecze z rzędu. To były ich jedyne jesienne porażki. W kolejnych jedenastu spotkaniach Wisła wygrała dwa mecze i aż dziewięć zremisowała.

Wielu krytykuje Misiurę za tak pragmatyczny styl gry, zapominając przy tym, że trener dostosowuje się do posiadanych zawodników, a efekty tego podejścia są wyraźnie widoczne. Nafciarze zakończyli jesień jako mistrzowie rundy jesiennej. W ostatnich pięciu latach zespół zdobywający ten tytuł zostawał mistrzem lub wicemistrzem Polski. Dla Mariusza Misiury Wisła Płock jest drugim klubem na poziomie centralnym, który prowadzi. Podczas ostatniego półrocza objawił się jako jeden z najbardziej utalentowanych trenerów w kraju. Jeśli dobrze wykorzysta obecną sytuację, może czekać go naprawdę świetlana przyszłość.

4. Jerzy Brzęczek (54 lata, Reprezentacja Polski U-21, 94 punktów od redakcji)

Jerzy Brzęczek to trener, który w naszym zestawieniu miał najmniej poprowadzonych meczów w 2025 roku, ale mimo to zdecydowanie zasłużył na tak wysoką lokatę. W sierpniu 2025 Cezary Kulesza wskazał go jako nowego selekcjonera reprezentacji U-21. Zdecydowana większość opinii publicznej traktowała tę nominację jako pomyłkę i uważała, że Brzęczek został trenerem głównie dzięki relacjom towarzyskim z Kuleszą. Sądzono, że pogłębi ona jedynie kryzys, który narósł wokół kadry U-21 po nieudanych młodzieżowych mistrzostwach Europy.

Brzęczek jednak, podobnie jak Mariusz Misiura, szybko zamknął usta niedowiarkom. Jego reprezentacja z sześciu rozegranych spotkań wygrała wszystkie straciła w nich tylko jednego gola. Na największą pochwałę zasługuje zwycięstwo z Włochami, którzy dysponują ogromnym potencjałem młodych, utalentowanych piłkarzy.

Brzęczek jako trener kadry U-21 na razie sprawdza się idealnie. Jego podejście do pracy z młodymi zawodnikami sprawia, że piłkarze dają z siebie na boisku 110 procent – czego wcześniejszy selekcjoner nie potrafił osiągnąć. Przed zawodnikami „popularnego Wuja” rysuje się teraz naprawdę ciekawy czas. Jeśli uda im się awansować na mistrzostwa Europy, staną przed szansą kwalifikacji na igrzyska olimpijskie i walki tam o medale. Ostatni raz Polska wystąpiła na igrzyskach olimpijskich w 1992 roku i przywiozła z nich srebrne medale. Kapitanem tamtej drużyny był właśnie Jerzy Brzęczek

3. Marek Papszun (51 lat, Raków Częstochowa, 123 punkty od redakcji)

Dla Marka Papszuna rok 2025 był czasem  powrotu do funkcji trenera. Na początku sezonu 2024/2025 legendarny szkoleniowiec częstochowskiego klubu wrócił do niego po rocznej przerwie na prośbę Michała Świerczewskiego. W kampanii 2024/2025, podczas której Raków nie grał w europejskich pucharach, Papszun ze swoim zespołem do końca walczył o mistrzostwo Polski z Lechem i dość szybko odpadł z Pucharu Polski. Ostatecznie pierwsze półrocze 2025 Raków zakończył z wicemistrzostwem Polski i miejscem w elimajach do Ligi Konferencji.

W kolejnym sezonie Raków dość gładko przypieczętował awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. W lidze jednak w pewnym momencie zaczął mieć ogromne problemy. Drużyna popadała w coraz większy kryzys i coraz głośniej zaczęto mówić o możliwości odejścia Papszuna. Tak się jednak nie stało. Legendarny trener przeprowadził Raków przez kryzys i w kolejnych miesiącach częstochowska drużyna odbudowała swoją pozycję w lidze. W Europie szło jej jeszcze lepiej i była najlepszym z naszych pucharowiczów.

Pod koniec listopada Papszun poinformował, że chce odejść do Legii Warszawa. Na odejście w tak newralgicznym punkcie sezonu nie zgodził się właściciel Rakowa, Michał Świerczewski, i trener musiał zostać do końca roku w Częstochowie. Ta sytuacja nie miała większego wpływu na zespół, ponieważ częstochowska drużyna wygrywała pod koniec roku mecz za meczem i dobrze go zakończyła.

Ostatecznie Raków zakończył rok 2025, będąc na 4. pozycji w tabeli ligowej i z awansem do 1/8 finału Ligi Konferencji. Papszun od następnego roku nie będzie już trenerem Medalików. Mimo odejścia do ligowego rywala kibice w Częstochowie na pewno będą ciepło wspominać ten rok w wykonaniu drużyny Papszuna, który szczególnie podczas wrześniowego kryzysu udowodnił swoje ogromne trenerskie umiejętności. Teraz urodzonego w Warszawie szkoleniowca będzie czekać kolejne arcytrudne zadanie, jakim będzie przywrócenie na szczyt stołecznej Legii.

2. Jan Urban (63 lata, Reprezentacja Polski, 155 punktów od redakcji)

Jan Urban rok 2025 zaczynał jako trener Górnika Zabrze. Była to jego druga kadencja w tej roli – wcześniejsza, w latach 2021–2022, zakończyła się zwolnieniem, jednak już po roku Urban wrócił na swoje stanowisko. Przez cały okres pracy Górnik pod jego wodzą utrzymywał pozycję w środku tabeli, co patrząc na różne problemy organizacyjne zabrzańskiego zespołu – było dobrym wynikiem. W sezonie 2024/2025 wszystko wskazywało na to, że Urban ponownie doprowadzi swój zespół w okolice środka tabeli. Dość niespodziewanie jednak Górnik postanowił na sześć kolejek przed końcem sezonu zwolnić trenera. Powodem miało być wypalenie współpracy na linii klub–trener. Urban na bezrobociu nie pozostał długo, bo po trzech miesiącach od zwolnienia został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski.

Urban reprezentację Polski poprowadził dotychczas w sześciu spotkaniach. Nie przegrał jeszcze żadnego, dwa z Holandią zremisował. W czasie jego półrocznej kadencji sytuacja wokół kadry uległa zdecydowanej poprawie. Sportowo nasza reprezentacja w końcu zaczęła wyglądać tak jak za dawnych czasów. Bez problemów pokonuje słabszych i do końca walczy z mocniejszymi. W kwestiach pozasportowych, dzięki dobremu charakterowi Urbana, udało się załagodzić ogromny kryzys wizerunkowy, który wokół naszej kadry istniał od słynnej afery premiowej, a po zwolnieniu Probierza tylko jeszcze bardziej wybuchł.

Za te czynniki, czyli przywrócenie kadry na właściwe tory, Urban zasłużył na 2. lokatę w naszym zestawieniu. Przed nim i całą naszą reprezentacją w 2026 roku ważny czas. Najpierw baraże, a potem – jeśli uda się awansować – czekać nas będzie szósta wielka impreza z rzędu. Po niej Urban będzie musiał rozpocząć rewolucję pokoleniową, która przez wiek kluczowych reprezentantów nieuchronnie się zbliża.

1. Adrian Siemieniec (33 lata, Jagiellonia Białystok, 186 punktów od redakcji)

Adrian Siemieniec w minionym 2025 roku potwierdził swoje ogromne znaczenie na polskim rynku trenerskim. W pierwszym półroczu 2025 z powodzeniem prowadził Jagiellonię zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i europejskich, skutecznie łącząc grę na obu frontach. Ostatecznie w lidze drużyna Siemieńca, broniąca mistrzowskiego tytułu, zakończyła sezon na 3. miejscu. Z Pucharem Polski oraz Ligą Konferencji piłkarze Jagiellonii pożegnali się na etapie ćwierćfinału. W europejskich rozgrywkach zespół odpadł po dwumeczu z Betisem, natomiast w krajowym pucharze lepsza okazała się Legia Warszawa.

Na początku kolejnego sezonu Jagiellonia bez problemu awansowała do fazy ligowej Ligi Konferencji. Rozgrywki ligowe podopieczni Siemienica rozpoczęli od falstartu i porażki z Termaliką. Po tym meczu Jagiellonia zanotowała serię 19 spotkań z rzędu bez porażki we wszystkich rozgrywkach. W jej trakcie białostocka drużyna zatrzymała m.in. francuski Strasbourg FC. W następnych tygodniach forma zespołu Siemienica była już nieco słabsza. Jagiellonia nadal w miarę regularnie punktowała w lidze, jednak zdarzały się pojedyncze wpadki, jak kolejna porażka z Termaliką czy odpadnięcie z Pucharu Polski po dogrywce z GKS-em.

W Lidze Konferencji Jagiellonia w dwóch ostatnich spotkaniach przegrała z Rayo Vallecano oraz zremisowała z AZ Alkmaar. Ostatecznie drużyna Siemienica awansowała do 1/16 finału tych rozgrywek, a w lidze – z dorobkiem 29 punktów i jednym meczem zaległym – zajmuje 3. miejsce. Do lidera białostocki zespół traci zaledwie jeden punkt. Podsumowując, rok 2025 był dla Adriana Siemieńca czasem potwierdzenia jego wysokiej pozycji na polskim rynku trenerskim. Dzięki solidnemu warsztatowi oraz osiąganym wynikom zwrócił on na siebie uwagę również zagranicznych klubów. W efekcie nowy rok może być dla 34-latka okresem przełomowym w jego karierze.

 

***

Jutro na łamach iGola ukaże się ranking najlepszych obcokrajowców w PKO BP Ekstraklasie. Wczoraj z kolei przedstawialiśmy najlepszych napastników, o których przeczytacie TUTAJ.

Pozostałe rankingi z 2025 roku znajdziecie tutaj:

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze