Walczący o awans do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów Bayern Monachium zdeklasował na wyjeździe FC St. Pauli aż 8:1. Trzy bramki zdobył Mario Gomez, po dwie Arjen Robben i Franck Ribery, jedną dołożył Daniel van Buyten. Jedyne trafienie dla St. Pauli zaliczył Marcel Eger.
Od początku atakować starali się goście. W 5. minucie Fabio Morena zdołał wybić piłkę przed Gomezem, ale już w 10. napastnik Bayernu po błędzie defensywy St. Pauli zdobył gola. Thomas Müller zagrywał piłkę w pole karne, tam Markus Thorandt chciał podać piłkę bramkarzowi, zrobił to jednak tak lekko, że Mario Gomez nie miał problemu z przejęciem futbolówki i wbiciem jej za linię. Gospodarze starali się od razu odpowiedzieć, jednak ich ataki nie przyniosły skutków. „Bawarczycy” szybko uwolnili się od napierających rywali i znowu zaczęli grać swoje, ale popełniali zbyt wiele błędów.
Podopieczni Andriesa Jonkera zdecydowanie przeważali i pozostawali przy piłce, na drugiego gola czekać musieli jednak do stałego fragmentu gry w 32. minucie. Robben dośrodkowywał z rzutu rożnego, Daniel van Buyten wyskoczył najwyżej i uderzył piłkę głową, ta odbiła się jeszcze lekko od Thorandta i wpadła do siatki. O ile po straceniu pierwszej bramki piłkarze FC St. Pauli ożywili się i starali zaatakować, o tyle po drugiej nie byli w stanie wyjść z własnej połowy. W 40. minucie udało się wreszcie hamburczykom oddać strzał – Florian Lechner uderzał piłkę z 26 metrów, jednak wprost w ręce bramkarza, na dodatek rozpędzony zderzył się z Bastianem Schweinsteigerem. Tuż przed przerwą po ładnej akcji piłkarze St. Pauli mieli jeszcze jedną dobrą sytuację, ale piłkę nogą wybił Butt, tym samym pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2.
W pierwszych minutach drugiej połowy gospodarze starali się szybko zdobyć bramkę kontaktową. Po rzucie rożnym strzelał Bruns, ale piłkę w ostatniej chwili zablokował obrońca Bayernu. Kilka minut później po kontrataku St. Pauli znowu miało świetną okazję, ale strzał z dystansu Lechnera trafił spojenie w słupek i w poprzeczki. Piłkę odzyskali „Bawarczycy”, w 52. minucie ładnie dogrywał Robben, a futbolówkę do siatki wbił Mario Gomez, dla którego była to już 26. bramka w sezonie. Zaledwie dwie minuty później padł kolejny gol, Robben rozgrywał akcję dwójkową z Müllerem i ostatecznie nie pozostawił Thomasowi Kesslerowi żadnych szans. St. Pauli, które dobrze zaczęło drugą część spotkania, było już rozbite.
Bayern atakował dalej. W swoim stylu do środka tuż przed polem karnym zbiegał Arjen Robben, ale jego strzał przeszedł obok bramki. Coraz więcej niedokładności wkradało się w grę „Bawarczyków”, ale z biegiem czasu także piłkarze St. Pauli zaczęli grać coraz gorzej i bardziej nerwowo. Podopieczni Holgera Stanislawskiego częściej faulowali, na ich szczęście rywale niedokładnie wykonywali rzuty wolne. Piąta bramka jednak padła – w 74. minucie Klose dogrywał do Gomeza, ten trafił w bramkarza, ale piłkę dobił Franck Ribery. Piłkarzom FC St. Pauli udało się jednak zdobyć honorowego gola – po rzucie rożnym Maxa Kruse piłkę do siatki głową wbił Marcel Eger. To wciąż jeszcze nie był koniec bramek w tym spotkaniu. W 84. minucie Ribery dośrodkował, a głową trafił niepilnowany przez nikogo Robben. Po chwili 27. bramkę w sezonie zdobył Mario Gomez, napastnik dostał piłkę od Robbena i wbił ją za linię z najbliższej odległości. W 88. minucie wynik na 8:1 dla Bayernu ustalił Franck Ribery. „Bawarczycy” mają jeszcze szansę na zdobycie wicemistrzostwa, piłkarze z Hamburga mogą być już pewni spadku do 2. Bundesligi.








