Po raz kolejny przy Łazienkowskiej ważna postać dla kibiców „Kolejorza” rozegra jubileuszowy mecz. Bartosz Bosacki, podobnie jak Piotr Reiss rok temu, wystąpi w Ekstraklasie po raz 300. Jednak na to spotkanie nie zdążył niestety wyleczyć się spec od zdobywania bramek w ekipie trenera Smudy – Hernan Rengifo.

Szlagierowy mecz z Legią będzie wyjątkowy dla Bartosza Bosackiego. Reprezentacyjny obrońca prezentuję wysoką formę i wydaje się, że może być pewny miejsca w defensywie poznańskiej jedenastki. Oznacza to, że drugi kapitan Lecha na boisku w Warszawie wystąpi po raz 300. w Ekstraklasie.
– Nie przywiązuję do tego wagi. Ostatnio Piotrek Reiss miał w Warszawie 300. mecz i wygraliśmy, może tym razem będzie podobnie – mówił wczoraj w magazynie „Kolejorz Gol” jubilat.

Inaczej sprawa z niedzielnym meczem ma się dla Hernana Rengifo. Poznański sztab medyczny cały tydzień walczył, by zdążyć wykurować peruwiańskiego snajpera na „Derby Polski”. Niestety były król strzelców ligi peruwiańskiej nie jest w pełni sił i do stolicy nie pojedzie.
– Rengifo nie zagra. Będę szczęśliwy jeśli wystąpi w meczu z Ruchem. Nie chcę go przecież zmuszać do występu, on dopiero jak jest w pełni sił, to jest w stanie grać na swoim poziomie. Źle się czuje grając z bólem i ma rację – mówi trener Lecha, Franciszek Smuda.











