3. kolejka najlepszej ligi świata wynagrodziła stratę czasu tym, którzy obejrzeli spotkania 2. serii gier. W miniony weekend padło wiele bramek i kilka ciekawych rozstrzygnięć. Co wzbudziło nasz uśmiech w ostatnich spotkaniach?
1. Odrzucone oświadczyny Grzegorza Barana
Wiele razy w przeszłości zdarzało się, że na piłkarskim boisku ktoś się zaręczał. To piękna i niepowtarzalna chwila. Dlatego fani piłki nożnej niekiedy decydują się ogłosić tę nowinę kibicowskiej braci. W starciu warszawskiej Legii z Sandecją Nowy Sącz mieliśmy do czynienia z czymś na kształt oświadczyn. Jaki był skutek?
Była 21. minuta meczu. Pomocnik „Sączersów” próbował powstrzymać akcję drużyny Jacka Magiery, ale był spóźniony. W konsekwencji brutalnie sfaulował Kopczyńskiego i musiał opuścić boisko. Doświadczony gracz próbował przebłagać sędziego, ale arbiter był niewzruszony…
… nie przyjął oświadczyn i pokazał graczowi gości czerwoną kartkę.
2. Kurs latania Adama Hlouska
Zostajemy przy ulicy Łazienkowskiej, gdzie mistrzowie Polski grali już w przewadze z beniaminkiem ligi. Po dwudziestu minutach gry jedenastu na dziesięciu lewy obrońca warszawskiej drużyny – Adam Hlousek – postanowił nauczyć się latać. A mógł zwyczajnie dograć piłkę w pole karne Sandecji…

http://sportowememy.pl/img/9998/ekstraklasa-jedyna-liga-w-ktorej-pilkarze-potrafia-latac-/












