Dziś rozlosowano pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów, jednak teraz interesuje nas przede wszystkim 26. kolejka niemieckiej Bundesligi.
Na inaugurację 26. kolejki, znajdujący się na miejscu barażowym SC Freiburg podejmie na swoim obiekcie Werder Brema, który nie przegrał żadnego z pięciu ostatnich ligowych spotkań i oddalił się od strefy spadkowej na bezpieczną, na ten moment, odległość.
Ten mecz nie będzie jednak tak emocjonujący jak starcie pomiędzy Hannoverem a Borussią Dortmund. W sobotę o godzinie 15:30 na stadion w Hanowerze zawitają gracze Borussii Dortmund. Zawodnicy Jurgena Kloppa nie są ostatnio w najlepszej dyspozycji, o czym świadczą dwie domowe porażki w dwóch ostatnich meczach – z Borussią M’Gladbach i Zenitem St Petersburg. Nie da się ukryć, że ostatnio jest spora zniżka formy w drużynie, której barw bronią Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek, oraz Jakub Błaszczykowski. Liczba kontuzji w ekipie Jurgena Kloppa zwiększa się. Marcel Schmelzer wypadł z gry na około miesiąc. Oprócz niego na kłopoty zdrowotne narzekają Ilkay Gündogan, Sven Bender, Kuba Błaszczykowski i Neven Subotić. Cała piątka z pewnością miałaby miejsce w wyjściowym składzie i znacznie polepszyła jakość gry Borussii.
Po drugiej stronie stanie Hannover, który wygrał wysoko ostatnie spotkanie z Herthą. W porównaniu do poprzedniego meczu na pewno nie zagra Leon Andreasen, który jest zawieszony za żółte kartki. Oprócz tego od dłuższego czasu kontuzjowani są Felipe, Steven Cherundolo, Artur Sobiech, Mame Biram Diouf. Pomimo tego wydaje się, że gospodarze tego spotkania będą mogli sprawić problemy BVB.
Przewidywane składy:
Hannover: Zieler – H. Sakai, Hoffmann, C. Schulz, Pocognoli –Schmiedebach, Sané – Stindl, Huszti, Bittencourt –Rudnevs
Dortmund: Weidenfeller – Großkreutz, Sokratis, Hummels, Durm – Kehl, Sahin – Aubameyang, H. Mkhitaryan, Reus – Lewandowski
FC Bayern Monachium może zostać najszybszym mistrzem Niemiec w historii. Bawarczycy zapewnią sobie triumf w lidze, jeśli w 26. kolejce wygrają na stadionie w Moguncji, a punkty jednocześnie stracą Dortmund i Schalke. Na ten moment nie wszystko zależy więc od podopiecznych Josepa Guardioli.
Drużyna z Moguncji to zespół, który w sobotę może sprawić niespodziankę. Piłkarze Mainz zaskoczyli własnego trenera przed tygodniem, gdy mimo wyniku 0:2 zdołali wygrać w Sinsheim 4:2, strzelając cztery bramki w ostatnich 25 minutach. Był to piąty kolejny mecz Nullfünfer bez porażki, bo wcześniej udało się pokonać Hannover i Bayer oraz zremisować z Schalke i Herthą.
Jeśli chodzi o nieobecnych, to wiemy już, że na pewno do Moguncji nie pojedzie Thiago, natomiast (nie licząc Sachina i Baumgalintera) w ekipie gospodarzy właściwie wszyscy są zdrowi. Oznacza to, że podopieczni Tuchela rzucą wszystkie sił, aby w meczu z wielkim faworytem zaskoczyć cały futbolowy świat.
Przewidywane składy:
Mainz: Karius – Pospech, Bell, Noveski, Junior Diaz – Geis, Park – N. Müller, Moritz, Choupo-Moting – Okazaki








