Do końca nie wiadomo, jaki był to sezon dla warszawskiej Legii. Z jednej strony bardzo wyraźnie przegrali walkę z Wisłą Kraków o mistrzowski tytuł, chociaż z drugiej zdobyli 13. w historii klubu Puchar Polski.
Najlepsze mecze: na początku sezonu
Ze słonecznej Hiszpanii ściągnięto Jana Urbana, na Łazienkowską przybyło kilku nowych zawodników. Potrzebowano czasu na zgranie się, więc na legionistów mało kto stawiał. Tym bardziej, że wielkie zagrożenie nadciągało ze strony Wisły Kraków. Tymczasem wszyscy zachwycaliśmy się grą stołecznych, którzy wygrali zanotowali siedem zwycięstw z rzędu. Owszem, były to mało przekonywujące wiktorie, ale warto też odnotować, iż przez 634 minuty futbolówki z bramki nie wyciągał Słowak Jan Mucha.
Najgorsze mecze: na początku rundy wiosennej
Przed rundą rewanżową liderzy z Krakowa zapewnili sobie dziesięć punktów przewagi oraz praktycznie już mistrzostwo kraju. Ale w pierwszej kolejce zgubili zababrać dwóch punktów z Kielc, co stworzyło dobrą okazję dla warszawian. Zachowali się jednak po frajersku, bo z Grodziska nie wywieźli żadnego oczka. Jeszcze słabiej warszawianie wypadli w Sosnowcu, gdzie prowadzili już 1:0, a mimo to przegrali różnicą jednej bramki, którą zdobył w ostatniej minucie meczu Marcin Folc.
Najlepsi zawodnicy: Zdolna młodzież
Być może Legia ma słabszych graczy od Wisły, ale jedno drużynie dowodzonej przez duet Urban- Trzeciak trzeba oddać – znakomicie pracują z młodzieżą. Kiedy zespół dopadły kontuzję, Urban postawił na młode trio: Macieja Rybusa (19 lat), Ariela Borysiuka (16), a także Kamila Majkowskiego (19). I każdy z nich mu się odwdzięczył – „Ryba” skarcił Wisłę, strzelając jej dwa gole, „Borys” został najmłodszym strzelcem w historii klubu, a „Maja” zagrał znakomicie przy Reymonta w półfinale PE.
Największe rozczarowanie: Kibice
Wszystko zaczęło się od wyprawy do Wilna, gdzie kibice z Warszawy dostali małpiego rozumu, demolując tamtejszy obiekt. Później kłócili się z Mariuszem Walterem, właścicielem Legii. Przez to na stadionie Wojska Polskiego, gdzie od zawsze było barwnie i głośno, panowała grobowa cisza. Skończyło się na tym, że bezradni kopacze polubili długie i wyczerpujące wyjazdy…
Perspektywy na przyszłość:
Dobra postawa w Pucharze UEFA oraz zdetronizowanie „Białej Gwiazdy” w rodzimych rozgrywkach – to główne cele działaczy ze stolicy. Nie są to słowa rzucane na wiatr, bo klub już wzmocniło kilku piłkarzy – m.in. Piotr Rocki z Groclinu i Maciej Iwański z Zagłębia Lubin
Już w najbliższą niedzielę po lupą „iGola” znajdzie się mistrz Polski – Wisła Kraków.










